Badania techniczne aut spoza UE. Trzeba będzie stworzyć nowy system

Straż Graniczna odnotowuje dane pojazdów spoza UE, ale nie informuje policji, które powinny już zostać przerejestrowane. W efekcie po naszych drogach jeżdżą dziesiątki lub setki tysięcy pojazdów poza jakąkolwiek kontrolą techniczną. Rząd szykuje zmianę prawa i zupełnie nowy system.

Kontrola samochodów na granicyKontrola samochodów na granicy
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Straż Graniczna
Tomasz Budzik

Jak wygląda to dziś?

Pojazdy wjeżdżające do Polski przez zewnętrzną granicę Unii Europejskiej korzystają z możliwości pozostawania "w ruchu międzynarodowym", czyli prawa do poruszania się na terenie innego państwa bez spełniania jego wymogów prawnych, a więc i bez konieczności przejścia okresowego badania technicznego. Do głosu dochodzi tu art. 1 konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym. Mówi on:

"Pojazd uważa się za będący w ruchu międzynarodowym na terytorium danego państwa, jeżeli: należy do osoby fizycznej lub prawnej, której stałe miejsce zamieszkania znajduje się poza tym państwem, nie jest zarejestrowany w tym państwie, został czasowo wwieziony do tego państwa. (…) Każda Umawiająca się Strona może odmówić uznania pojazdu za będący w ruchu międzynarodowym, jeżeli pojazd ten pozostaje na jej terytorium ponad jeden rok, bez dłuższej przerwy, której czas trwania może być ustalony przez tę Umawiającą się Stronę".

Toyota C-HR+, Urban Cruiser i bZ4X Touring w Katowicach. To wysyp nowości!

Zgodnie z prawem granicą przebywania pojazdu w Polsce jest rok. Państwo nie ma jednak sprawnych narzędzi, by to weryfikować.

"Straż Graniczna odnotowuje datę przekroczenia granicy oraz dane pojazdów wjeżdżających do Polski przez zewnętrzne granice UE. Nie dysponujemy systemem, który identyfikowałby pojazdy przebywające w Polsce dłużej niż rok. Nie przekazujemy też danych o takich pojazdach innym organom np. policji" - poinformowało mnie biuro prasowe Straży Granicznej.

Za sprawą tej luki policja nie dostaje informacji o zarejestrowanych za granicami UE samochodach, które powinny zostać przerejestrowane, a co za tym idzie, poddane badaniu technicznemu w Polsce. Ile ich jeździ po naszych drogach? Nie wiadomo, ale liczbę tę należy określić przynajmniej na dziesiątki tysięcy.

Więcej niż zmiana prawa

Właśnie z powodu wspomnianej luki sama zmiana przepisów nie wystarczy, by wprowadzić system obowiązkowych badań technicznych dla pojazdów spoza UE. Trzeba stworzyć cały system pozyskiwania danych o pojazdach i ich obiegu. I takie są plany rządu. Cudzoziemiec, który uzyskał stałe miejsce zamieszkania na terenie Polski, będzie musiał zarejestrować w Polsce swój pojazd w ciągu 30 dni. Tu wymóg wydaje się prosty do egzekwowania. To jednak nie zamyka sprawy.

Najliczniejszą grupą osób spoza UE są obecnie obywatele Ukrainy. Według danych Urzędu do Spraw Cudzoziemców, w 2024 r. obywatelom tego państwa wydano 195,9 tys. pozytywnych decyzji dotyczących pobytu stałego i 9,7 tys. decyzji o pobycie stałym. Przytoczony powyżej projekt przepisu obejmie część obcokrajowców przebywających w Polsce. Co z pozostałymi i ich samochodami?

Zgodnie z projektem nowelizacji przepisów pojazd obcokrajowca, który nie ma w Polsce stałego miejsca zamieszkania, ma być dopuszczony do ruchu przez rok. Informacja o dniu wjazdu pojazdu przez granicę Polski, dane samego pojazdu i jego właściciela lub posiadacza, ma być umieszczana przez Straż Graniczną w bazie danych Centralnej Ewidencji Pojazdów. To będzie prawdziwa rewolucja, bo dziś Straż Graniczna zapisuje takie dane w swoim wewnętrznym systemie, do którego policja nie ma dostępu. Pogranicznicy nie informują zaś policji o przypadkach pozostawania pojazdu w Polsce ponad rok.

Co więcej, zmiana ma zlikwidować "szarą strefę" pojazdów z zagranicy. Dziś do CEP-u – będącego źródłem wiedzy o pojazdach m.in. dla policji i diagnostów – nie trafiają dane aut spoza UE, przekraczających granicę. Nie dzieje się tak nawet w przypadku, gdy policja zatrzyma dowód rejestracyjny zagranicznego pojazdu. By go odzyskać, trzeba przejść badanie techniczne. Jest ono jednak wykonywane w tzw. trybie awaryjnym, czyli bez wpisywania danych do CEP-u. Efektem wizyty na stacji kontroli pojazdów jest więc jedynie papierowe zaświadczenie. Nie ma po nim natomiast śladu w bazie danych CEP.

Po zmianie prawa dane o pojeździe spoza UE trafiałyby do CEP już w momencie przekraczania granicy. Policjanci podczas kontroli bardzo szybko będą mogli zorientować się, że samochód jest w kraju dłużej niż rok i nie podlega już przepisom o ruchu międzynarodowym. Będzie to oznaczało, że pojazd będzie musiał zostać przerejestrowany, a to z kolei wymaga przejścia badania technicznego w Polsce. Ukraińskie przepisy nie przewidują obowiązku przeprowadzania badań technicznych samochodów osobowych, a wydawane tam dowody rejestracyjne mają formę plastikowej karty, co oznacza, że diagnosta nie ma gdzie wbić pieczątki przeglądu.

Przepisy dotyczące przerejestrowania pojazdów spoza UE mają wejść w życie rok po ich ogłoszeniu.

Wybrane dla Ciebie
Ostrzejszy bat na kierowców. Piraci stracą prawo jazdy jeszcze łatwiej niż do tej pory. Prezydent podpisał zmiany
Ostrzejszy bat na kierowców. Piraci stracą prawo jazdy jeszcze łatwiej niż do tej pory. Prezydent podpisał zmiany
Wyższy limit prędkości. Prezydent podpisał. Docenią to mieszkańcy wsi
Wyższy limit prędkości. Prezydent podpisał. Docenią to mieszkańcy wsi
Kierowcy elektryków utrzymają przywileje. Karol Nawrocki podpisał ustawę. Jest nowa data końcowa
Kierowcy elektryków utrzymają przywileje. Karol Nawrocki podpisał ustawę. Jest nowa data końcowa
Zmiany w prawie z podpisem prezydenta. 17-latkowie za kierownicą. Jakie warunki trzeba spełnić?
Zmiany w prawie z podpisem prezydenta. 17-latkowie za kierownicą. Jakie warunki trzeba spełnić?
Jedno paliwo wciąż wyraźnie droższe, ale widać światełko w tunelu. Mamy nowe prognozy
Jedno paliwo wciąż wyraźnie droższe, ale widać światełko w tunelu. Mamy nowe prognozy
Nadciągająca fala tanich części z Chin zagraża niemieckiemu przemysłowi
Nadciągająca fala tanich części z Chin zagraża niemieckiemu przemysłowi
Jest decyzja. Obowiązkowe kaski dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg z podpisem prezydenta
Jest decyzja. Obowiązkowe kaski dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg z podpisem prezydenta
Pierwsza jazda prototypem: Cupra Raval VZ - hot hatch naszych czasów
Pierwsza jazda prototypem: Cupra Raval VZ - hot hatch naszych czasów
Polacy oszaleli na punkcie SUV-ów. Te modele wybierali w październiku
Polacy oszaleli na punkcie SUV-ów. Te modele wybierali w październiku
Europa traci konkurencyjność. Fabryki części pracują na granicy opłacalności
Europa traci konkurencyjność. Fabryki części pracują na granicy opłacalności
Pierwsza jazda: Toyota bZ4X – sposób na milion
Pierwsza jazda: Toyota bZ4X – sposób na milion
Jeździł nim znany aktor. Teraz jest na sprzedaż
Jeździł nim znany aktor. Teraz jest na sprzedaż
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Autokult
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀