Andrzej Duda ma nowe auto. Takiego wyboru się nie spodziewaliście
W mediach ostatnio zrobiło się głośno o nowym aucie Andrzeja Dudy. Dziennikarze informowali, że były prezydent wydał krocie na Porsche 911. Okazuje się jednak, że to nie do końca prawda. Jak potwierdziła Wirtualna Polska, mowa o skromniejszym, ale równie ciekawym modelu.
Kilka dni temu Mariusz Gierszewski z Radia ZET oraz Dominika Długosz z "Newsweeka" prowadzący podcast "W związku ze śledztwem" ogłosili, że Andrzej Duda zdecydował się na zakup sportowego samochodu - konkretnie Porsche 911.
Okazuje się, że były prezydent faktycznie postawił na Porsche, ale nieco skromniejsze, bo Boxstera 981. Auto zostało nawet pokazane we wpisie firmy Auto Gamma zajmującej się regeneracją reflektorów.
"Od zwykłych kierowców po najważniejsze osoby w Państwie - każdy zasługuje na perfekcyjne światła. Dziś nasz warsztat odwiedził naprawdę niesamowity klient. Mieliśmy zaszczyt gościć prezydenta Polski, pana Andrzeja Dudę. Nasz zespół zajął się jego Porsche Boxster 981, przeprowadzając kompleksowe polerowanie reflektorów." - czytamy.
Trzeba przyznać, że Andrzej Duda ma świetny gust. Trzecia generacja Boxstera produkowana w latach 2012-2016 to piękne auto, pozwalające poczuć wiatr we włosach i zapewniające sporo radości z prowadzenia.
Tylny napęd i mocne silniki o mocach od 265 KM do 375 KM zapewniają odpowiednią dawkę emocji, a ponadczasowy design sprawia, że auto mimo wieku nadal wygląda świeżo.
Ceny 981 wahają się od 150 do nawet 300 tys. zł w zależności od konfiguracji, rocznika i stanu. Nie tak mało, choć jest cena lepiej wyposażonej nowej Škody Octavii czy Superba. Na pewno jest to znacznie mniej niż trzeba zapłacić za większe 911, które rzekomo miał nabyć były prezydent.