Na tych autach możesz zarobić. 11 znanych w Polsce modeli z potencjałem na klasyka

Poradniki i mechanikaNa tych autach możesz zarobić. 11 znanych w Polsce modeli z potencjałem na klasyka29.12.2020 14:57
Fiat Cinquecento, szczególnie pierwsze egzemplarze albo wersja Sporting, ma szansę w najbliższych latach w Polsce znacznie zyskać na wartości
Fiat Cinquecento, szczególnie pierwsze egzemplarze albo wersja Sporting, ma szansę w najbliższych latach w Polsce znacznie zyskać na wartości
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe

Raport firmy Hagerty prezentujący listę aut, na których w najbliższych latach będzie można zarobić, zainspirował mnie do stworzenia podobnej, ale z myślą o polskim rynku i polskich realiach. O pomoc w wybraniu modeli poprosiłem osoby, którym tematyka klasyków nie jest obca. Oto ich typy.

Jedni kupują klasyczne auta, by czerpać z nich frajdę podczas jazdy, inni – tylko i wyłącznie w celach zarobkowych. Niemniej wybierając odpowiedni model, niezależnie od motywacji zakupu, przy właściwym traktowaniu może być on dobrą lokatą kapitału. Także te stosunkowo młode lub jeszcze do niedawna stosunkowo popularne mogą w ciągu najbliższych lat zyskać na wartości.

Postanowiłem więc opracować listę samochodów, na których w Polsce w ciągu następnych kilku- kilkunastu lat będzie można zarobić. Do współpracy zaprosiłem Michała Prządę z Classic Motors Staniszewski, Adama Stanka, pomysłodawcę i założyciela grupy zrzeszającej właścicieli klasycznych aut Youngtimer Warsaw oraz Aleksandra i Marcina (prywatnie syn i ojciec) – kolekcjonerów, którzy także w wolnych chwilach zajmują się renowacją klasyków. Przedziały cenowe aut są bardzo różne – zainwestować można zarówno 10, jak i 100 tys. zł. Oto co zaproponowali.

Fiat Cinquecento 1991-1998

Zacznijmy od czegoś przyziemnego. Czasy, kiedy "cienias" wypełniał polskie ulice i był dostępny za grosze, powoli mijają. Miał on być następcą "malucha", ale ostatecznie oba auta montowane były równolegle (Cinquecento w Tychach i 126p w Bielsku-Białej) i to właśnie ten starszy był produkowany dłużej niż jego następca.

Fiat Cinquecento Sporting
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe
Fiat Cinquecento Sporting

Na uwagę zasługują modele z początku produkcji, gdy wypuszczane były jeszcze pod logiem FSM. Z kolei znalezienie nieprzerobionej wersji Sporting to już większe wyzwanie – wiele egzemplarzy zostało dawno rozbitych albo skończyły jako amatorskie rajdówki. To dobra pora, żeby kupić zadbany egzemplarz i czekać, aż zacznie na siebie zarabiać. Auta warte uwagi zaczynają się od ok. 4-5 tys. zł.

Daewoo Espero 1990-1999

Nie, to nie żart. Zastanówcie się, kiedy ostatni raz widzieliście Daewoo Espero na ulicy, i kiedy widzieliście takie auto w dobrym stanie. Bazująca na Oplu Asconie limuzyna miała świetny współczynnik oporu powietrza (0,29) i była dużym, komfortowym autem za niewielkie pieniądze, dlatego chętnie wybierali ją taksówkarze. Swoją drogą, Espero montowane były także w Warszawie.

Daewoo Espero zarabiającym na siebie klasykiem? Czemu nie!
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe
Daewoo Espero zarabiającym na siebie klasykiem? Czemu nie!

Warte uwagi są 2-litrowe wersje ze 105-konnym silnikiem, który zapewniał całkiem niezłe osiągi. Dysponując niewielkim budżetem (ok. 3-6 tys. zł), można kupić ładny egzemplarz. Adam Stanek z Youngtimer Warsaw zaznacza ponadto, że warto zainteresować się autami produkowanymi na przełomie lat 90. w Polsce, ponieważ ich ceny są dziś naprawdę niskie, a w najbliższych latach mogą urosnąć.

BMW Serii 3 E36 (1990-1999)

Bolid kojarzony z pewną grupą w Polsce powoli pozbywa się swojego stereotypu. Choć do momentu zupełnego oczyszczenia jeszcze chwila minie, warto rozejrzeć się za 3. generacją "trójki". - Jest to gatunek wymierający, zniszczony przez reputację taniego gruza – twierdzą Aleksander i Marcin. O ile wersje M mogą być dla wielu poza zasięgiem finansowym (nie mówię tu o własnoręcznej "produkcji"), tak najbardziej na wartości może zyskać 6-cylindrowe cabrio.

oferta nadwoziowa Serii 3 E36 jest naprawdę bogata, ale jeśli nie chcemy kupować M3-ki, warto zainteresować się kabrioletem
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe
oferta nadwoziowa Serii 3 E36 jest naprawdę bogata, ale jeśli nie chcemy kupować M3-ki, warto zainteresować się kabrioletem

Ceny wartych zainteresowania egzemplarzy zaczynają się od ok. 9-10 tys. zł, a mocniejsze, bardziej zadbane i z lepszym wyposażeniem to już wydatek rzędu 20-25 tys. zł. Wspomnę tylko, że ładne i oryginalne E30 Cabrio, poprzednik E36, potrafi dziś kosztować nawet 2 razy tyle.

Mini Cooper S R53 (2002-2008)

O ile ceny tego "prawdziwego" Mini Coopera już mocno urosły, tak jego następcy zaprojektowanego już pod skrzydłami BMW są jeszcze przystępne. "Od strony technicznej mamy do czynienia z czymś przełomowym, tj. podjęcie się przez BMW próby zawalczenia o rynek aut miejskich, z drugiej zaś strony narodziny nowego stylu życia, jakim jest 'gokartowa frajda z jazdy'. Cooper S był produkowany w wielu limitowanych edycjach, jak np. Checkmate lub Se7en i to w nich dopatrywalibyśmy się szczególnego potencjału na tzw. keepera" – pisze dla Autokult.pl Michał Prząda z Classic Motors Staniszewski.

Mimo blisko 20 lat na karku, Mini powstałe pod skrzydłami BMW trzyma się świetnie
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe
Mimo blisko 20 lat na karku, Mini powstałe pod skrzydłami BMW trzyma się świetnie

Warto zauważyć, że pierwszy model cieszy się lepszą renomą jeśli chodzi o niezawodność (1.6 z kompresorem), a na Zachodzie auta są coraz bardziej cenione. Ceny startują od 10 tys. zł, ale lepsze sztuki z bogatym wyposażeniem to już kwestia nawet 25 tys. zł.

Renault Clio II Sport (2000-2005)

Kolejny samochód, który świetnie sprawdzał się w roli niedrogiej rajdówki, co wpłynęło na jego dzisiejszą dostępność. Znaleźć oryginalny i nieprzerobiony egzemplarz z 2-litrowym, wolnossącym silnikiem (nie do pomyślenia w dzisiejszym Clio) to jak szukanie igły w stogu siana. Michał Prząda ostrzega, by uważać na auta po przekładkach z anglików oraz nieoryginalnych silników.

Wygląda niepozornie, ale to niegrzeczny psotnik
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe
Wygląda niepozornie, ale to niegrzeczny psotnik

Patrząc na krzywą cenową poprzednika – Clio Wiliamsa – można się spodziewać, że zadbane Clio Sporty będą zyskiwać na wartości i to szybciej, niż może się nam wydawać. W zależności od stanu ceny wahają się między 12 a 25 tys. zł.

Mazda MX-5 NA i NB (1989-1998 / 1998-2005)

U nas też nie mogło zabraknąć legendarnego roadstera z Japonii. O ile opłacalność zakupu pierwszej generacji jest niezaprzeczalna i równa się większym wydatkom (ok. 15-20 tys. zł), wszak to już pełnoprawny klasyk, tak, jak zauważa Michał Prząda, warto zainteresować się limitowanymi edycjami generacji NB (10th Anniversary, Memories, Magic, Trilogy), które zaczynają być coraz bardziej poszukiwanymi rarytasami.

O ile MX-5 NA należy już do grona pełnoprawnych klasyków, tak NB nieśmiało puka do ich drzwi
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe
O ile MX-5 NA należy już do grona pełnoprawnych klasyków, tak NB nieśmiało puka do ich drzwi

Nawet jeśli nie chcecie na nim zarobić, to kręta trasa i zrzucony dach zrekompensują wam cały wydatek nieskończenie szerokim uśmiechem.

Audi TT (1998-2006)

Najkorzystniejszy moment na kupno "tetetki" już minął, ale wciąż można jeszcze nadrobić "zaległości". "Spłaszczony garbus" mimo wieku wciąż świetnie się trzyma i choć niektórzy kojarzą go z tą samą, ale nieco zamożniejszą grupą, co w przypadku E36, to i tu stereotyp ten powoli mija. Mój rozmówca z Classic Motors Staniszewski zwraca też uwagę na design wnętrza, który, jak twierdzi, "był niesamowicie znaczący dla modelu, a który niestety przepadł w mrokach historii motoryzacji".

Egzemplarze przed liftingiem były trudniejsze do opanowania, co zmieniło dopiero dodanie niewielkiej lotki z tyłu
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe
Egzemplarze przed liftingiem były trudniejsze do opanowania, co zmieniło dopiero dodanie niewielkiej lotki z tyłu

Najlepiej rozejrzeć się za 225-konną wersją 1.8 Turbo z napędem quattro, choć ciekawą propozycją jest też 3.2. Znalezienie nieskażonego tuningiem egzemplarza nie jest łatwe, ale cierpliwość popłaca. W zależności od wersji i stanu, ceny wahają się między 20 a 40 tys. zł.

Porsche Cayenne (2002-2010)

Gdy Porsche w 2002 roku wprowadzał do oferty Cayenne’a – pierwszego SUV-a spod znaku niemieckiej marki, mnóstwo osób pukało się w czoło. Dziś model jest jednym z koni pociągowych marki. Ceny Cayenne’a na rynku wtórnym z każdym rokiem malały, co zachęcało do kupna osoby, których zwyczajnie nie stać było na jego utrzymanie.

Kto by pomyślał, że pozornie karkołomna decyzja przerodzi się w ogromny sukces
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe
Kto by pomyślał, że pozornie karkołomna decyzja przerodzi się w ogromny sukces

"Wiele egzemplarzy musiało zostać zezłomowanych ze względu na wysokie koszty serwisowe, jak i błędy mechaników, których po prostu nie opłacało się naprawiać. Zadbany egzemplarz tego przełomowego dla marki modelu należy do wyjątkowej rzadkości, a ze względu na historię powstawania z pewnością zapisze się do kanonu prawdziwych youngtimerów" – twierdzi Michał Prząda. Widełki cenowe są tu dosyć szerokie i zaczynają się od 30, a kończą na 80 tys. zł.

Mercedes-Benz SL R129 (1989-2001)

Adam Stanek z YW zauważa, że w ostatnim czasie wartość R129 wręcz spadła, co jest spowodowane nadpodażą tego modelu. Może to tym lepsza okazja do kupna auta, które w przyszłości może sumarycznie zyskać. Aleksander i Marcin twierdzą, że to ostatni SL z wysokim potencjałem wzrostowym, bo wciąż charakteryzują go klasyczne kształty jak u poprzedników, a co najważniejsze, księgowi nie mieli zbyt dużej siły przebicia przy jego projektowaniu. Wersje z V12 kosztują swoje, ale i nie tak łatwo je kupić. Wymagają też odpowiedniej opieki i specjalistycznego serwisu ze względu na stopień skomplikowania.

Cóż za elegancja, cóż za wytworność
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe
Cóż za elegancja, cóż za wytworność

Za mniejsze kwoty można dostać rzędową "szóstkę" lub widlastą "ósemkę". Wbrew pozorom R6 wcale nie muszą być gorsze od V8i – Aleksander twierdzi, że niektórzy pasjonaci uważają wersję SL 300 za duchowego następcę kultowego 300 SL Gullwing. Rozstrzał cenowy? Jeszcze większy niż u Cayenne. Ceny zaczynają się od ok. 30 tys., ale nie brakuje ofert za ponad 100 tys. zł.

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (15)