Złodzieje aut działają i w mniejszych miastach. Zmienili też sposób

Jeszcze kilka lat temu szajki złodziei samochodów najchętniej działały w wielkich miastach i posługiwały się dość prymitywnymi metodami. Dziś nie omijają i mniejszych miejscowości, a nowy sposób pozwala im odjechać autem w kilkanaście sekund.

Wiele skradzionych aut rozbiera się na części tuż po kradzieżyWiele skradzionych aut rozbiera się na części tuż po kradzieży
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Policja
Tomasz Budzik

Nie tylko duże miasta

Województwo mazowieckie, a w szczególności Warszawa, to od lat główne pole działań złodziei samochodów. Jak informuje "Rzeczpospolita", sytuacja zaczyna się jednak zmieniać. Przestępcy chętniej spoglądają również na mniejsze miasta. W 2022 r. policja wszczęła 7,6 tys. dochodzeń dotyczących kradzieży aut. Według danych Komendy Głównej Policji, w 2021 r. było to blisko 8,4 tys. A jak wygląda to lokalnie?

W Warszawie skradziono 2578 aut, czyli o 14 proc. mniej niż w 2021 r. Jak informuje "Rzeczpospolita", spadek zauważono również w woj. dolnośląskim, pomorskim, śląskim i wielkopolskim. Do tej pory były to główne – poza Mazowszem – rejony, w których znikały samochody.

Jak się jednak okazuje, złodzieje stali się bardziej aktywni w w tych województwach i miastach, w których do tej pory było bezpiecznie. W 2022 r. wzrost liczby skradzionych samochodów stwierdzono w woj. podkarpackim, lubelskim i podlaskim.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nissan Ariya - niby wszystko super, ale...

Grupy zajmujące się kradzieżami samochodów często są wyspecjalizowane w poszczególnych markach. W stolicy często znikają samochody marek japońskich. W pozostałych częściach kraju na baczności muszą mieć się przede wszystkim właściciele aut niemieckich producentów. Do tego grona dołączają również auta koreańskie.

Co ważne, złodzieje samochodów w ostatnim czasie zmienili nie tylko teren działania, ale też sposób dokonywania kradzieży. Dlatego teraz ich łupem padają inne auta niż jeszcze kilka lat temu.

Głównie młode sztuki

Złodzieje samochodów w coraz większym stopniu interesują się niemal nowymi samochodami. Jeszcze w 2015 r. aż 43 proc. skradzionych pojazdów stanowiły egzemplarze mające od 6 do 10 lat. Zabezpieczenia takich aut już dawno zostały rozpracowane, więc przestępcy wiedzieli, jak zabrać się do dzieła. Dziś złodzieje postępują inaczej.

Przełomem był rok 2020. Jak informował wówczas Instytut Badań Rynku Samochodowego Samar, najczęściej kradziono pojazdy trzyletnie (15 proc.), dwuletnie (13 proc.), czteroletnie (12 proc.) oraz roczne (10 proc.).

W 2021 r. było podobnie. Spośród 7098 samochodów wyrejestrowanych wówczas z powodu kradzieży auta trzyletnie stanowiły 15 proc., dwuletnie 14 proc., czteroletnie 12 proc., pięcioletnie 10 proc., a roczne 8 proc. Nie jest to przypadek. Od kilku lat policja przyznaje, że działający w Polsce złodzieje samochodów coraz częściej stosują technikę "na walizkę", która sprawdza się właśnie w przypadku nowszych aut. Na czym ona polega?

Przestępcy wykorzystują coraz powszechniejsze systemy bezkluczykowego dostępu do samochodów. Stosuje się je, by kierowca mógł wejść do auta i uruchomić je bez wyciągania kluczyków z kieszeni czy też torebki. To, co wygodne dla prawowitego właściciela pojazdu, jest dla złodziei słabym punktem zabezpieczeń. Z czasem w przestępczym świecie opracowano elektroniczne urządzenia, które były w stanie przechwycić sygnał kluczyków i przedłużyć go do samochodu. Urządzenia, dzięki którym złodzieje wchodzili do aut jak do swoich, przypominały neseser i stąd nazwa sposobu kradzieży.

W bezkluczykowy system dostępu wyposażane są raczej nowsze auta i stąd zmiana w strukturze wiekowej kradzionych pojazdów. Szczegółowych danych za rok 2022 jeszcze nie ma, a będzie to interesująca lektura. W 2021 r. można było zauważyć delikatny spadek w liczbie kradzionych aut liczących sobie rok. Jeśli ta tendencja się utrzyma, będzie mogło to oznaczać, że producenci wreszcie zaczęli poważniej podchodzić do tego problemu i lepiej zabezpieczać samochody.

Wybrane dla Ciebie
Aston Martin ograniczył straty, ale dług wciąż rośnie
Aston Martin ograniczył straty, ale dług wciąż rośnie
Volkswagen ID.3 NEO już w salonach. Ile trzeba zapłacić za odświeżonego elektryka?
Volkswagen ID.3 NEO już w salonach. Ile trzeba zapłacić za odświeżonego elektryka?
Nowa ekspresówka otwarta przed majówką. Kierowcy się ucieszą
Nowa ekspresówka otwarta przed majówką. Kierowcy się ucieszą
Geely Starray EM-i to ciekawa hybryda. Wiemy, ile kosztuje w Polsce
Geely Starray EM-i to ciekawa hybryda. Wiemy, ile kosztuje w Polsce
Omoda 4 niebawem trafi do Europy. Może mocno namieszać
Omoda 4 niebawem trafi do Europy. Może mocno namieszać
Nowe Renault Clio z LPG i automatem. Prośby klientów zostały wysłuchane
Nowe Renault Clio z LPG i automatem. Prośby klientów zostały wysłuchane
Leapmotor B05 wjeżdża do Polski. Cena robi wrażenie
Leapmotor B05 wjeżdża do Polski. Cena robi wrażenie
BYD wchodzi na rynki premium i luksusowe. Stella Li zdradza, jak chcą tego dokonać
BYD wchodzi na rynki premium i luksusowe. Stella Li zdradza, jak chcą tego dokonać
Autostradą 70 km/h może już w wakacje. Trwają rozmowy o mandatach
Autostradą 70 km/h może już w wakacje. Trwają rozmowy o mandatach
Reuters: Stellantis skupi się głównie na 4 markach
Reuters: Stellantis skupi się głównie na 4 markach
Niedziela bez samochodu? Niemiecki ekspert chce reakcji na kryzys
Niedziela bez samochodu? Niemiecki ekspert chce reakcji na kryzys
Inter Europol Competition ogłasza skład na 24h Le Mans 2026. Dołącza Nico Müller
Inter Europol Competition ogłasza skład na 24h Le Mans 2026. Dołącza Nico Müller
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!