Zimą lepiej wyłączyć tę funkcję. Rano możesz pożałować
Automatyczne wycieraczki są już normą we współczesnych samochodach. Na co dzień funkcja ta jest bardzo pomocna, jednak zimą zaleca się jej wyłączenie. Chwila zapomnienia może wiązać się z dodatkowymi kosztami.
W tym roku zimą daje się we znaki kierowcom - od obfitych opadów śniegu, aż po solidne mrozy w nocy. W efekcie rano tych, którzy trzymają samochód pod chmurką, czeka odśnieżanie i odszranianie. Niektórzy, by zaoszczędzić czas, decydują się na odmrażanie szyb za pomocą nawiewu lub elektrycznego ogrzewania przedniej szyby, bądź najpierw odpalają silnik i dopiero zabierają się za przygotowanie auta.
Przed uruchomieniem silnika dobrze jest sprawdzić, czy opcja automatycznych wycieraczek jest wyłączona. Choć funkcja ta pierwszy raz pojawiła się w luksusowych autach około dekadę temu, teraz jest dostępna również w budżetowych segmentach.
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo
Volkswagen Passat - ile zostało w nim Passata?
Działanie automatycznych wycieraczek opiera się na czujniku deszczu. Ten umieszczony jest zazwyczaj w górnej części szyby. Gdy czujnik wykryje "zanieczyszczenie", uruchamia wycieraczki. W "normalnych" warunkach, rozwiązanie to pomaga dopasować pracę wycieraczek do intensywności opadów, ale zimą może prowadzić do uszkodzeń.
Jeśli funkcja pozostanie aktywna, a szyba pokryta będzie lodem, możliwości jest kilka. Jedną z nich jest przetarcie wycieraczkami zamarzniętej powierzchni, co może uszkodzić pióra, a w konsekwencji rozprowadzać brud zamiast go usuwać.
Gorzej, jeśli wycieraczki przymarzną do szyby. Wówczas próba ich uruchomienia może spowodować wyrwanie piór z mocowań. W obu sytuacjach konieczna będzie wymiana wycieraczek, ale w drugim przypadku tracimy natychmiastowo możliwość oczyszczenia szyby. Jazda w takim stanie jest nie tylko nieodpowiedzialna, ale i niebezpieczna.
Może się też zdarzyć, że pióra są tak mocno przymarznięte, iż wycieraczki nie poruszą się przy próbie ich włączenia. Może to prowadzić nawet do uszkodzenia silnika wycieraczek, a ich wymiana jest już zdecydowanie droższa, niż samych piór. Ponadto zostajemy bez jakiejkolwiek możliwości przetarcia szyby.
Z tego względu, po zakończonej jeździe lub przed uruchomieniem silnika następnego dnia powinniśmy upewnić się, że funkcja automatycznych wycieraczek jest wyłączona. Tej zasady powinni trzymać się zresztą nie tylko właściciele z samochodami wyposażonymi w automatyczne wycieraczki – wystarczy, że poprzedniego dnia zakończymy jazdę podczas opadów i nie wyłączymy ręcznie wycieraczek.