Zacznie się wieczorem. Pokazali mapę, gdzie pogoda będzie najgorsza
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega – przed kierowcami ciężkie dni. Problemem nie będzie tylko temperatura, ale też zamarzające opady powodujące gołoledź. Instytut podzielił się mapą.
W nocy ze środy na czwartek (4-5 lutego) Instytut przewiduje zachmurzenie duże i całkowite, nad ranem na południu kraju możliwe są większe przejaśnienia. W północnych województwach oraz wysoko w górach spotkamy okresowe opady śniegu, w pasie centralnym opady śniegu przechodzące w deszcz ze śniegiem i deszcz marznący powodujący gołoledź, na południu przeważnie opady deszczu, miejscami marznącego i powodującego gołoledź oraz lokalnie mgły ograniczające widzialność do 300 m.
Oznacza to, że sytuacja dla kierowców nie jest idealna i nie zmieni się w czwartek rano. Instytut stwierdza, że to drugi (z trzech) stopni zagrożenia. Obejmie większą część kraju. Kierowcy będą mieli do czynienia z tzw. czarnym lodem.
Zdradliwość gołoledzi na drodze polega na tym, że jest ona trudno do dostrzeżenia. Asfalt może wydawać się po prostu mokry, gdy w rzeczywistości pokryty jest cienką warstwą lodu. Dlatego warto zwracać uwagę na temperaturę. Nieprzypadkowo samochody ostrzegają kierowców, gdy wynosi ona zaledwie kilka stopni Celsjusza. Już w momencie, gdy powietrze ma 2-3 stopnie, mogą wystąpić przygruntowe przymrozki i szczególnie po nocy, gdy temperatura spadła poniżej zera, na asfalcie może pojawiać się gołoledź.