Będzińscy kryminalni pracowali na tą sprawą kilka tygodni. Sprawa dotyczyła zniszczeń samochodów w różnych miejscach w mieście. Analizowano zgłoszenia mieszkańców i zbierano materiał dowodowy, a najważniejszym były nagrania z monitoringu.
Na wideo zarejestrowano, jak mężczyzna podczas joggingu uszkadza karoserię zaparkowanych samochodów za pomocą ostrego narzędzia. Dzięki nagraniom udało się ustalić wizerunek podejrzanego i określić jego trasę biegową, a także o której rozpoczyna swój trening. Stąd droga do zatrzymania była już otwarta.
DLA CIEBIE30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
W okolicy ulicy Piłsudskiego funkcjonariusze dostrzegli podejrzanego i ruszyli za nim w pościg. Ten jednak postanowił skorzystać z efektów treningów i zaczął uciekać. Nie miał zamiaru się zatrzymać, ale jeden z kryminalnych okazał się szybszy, dogonił go i zatrzymał.
Mężczyzna usłyszał 10 zarzutów umyślnego zniszczenia mienia, a straty z tego wynikające określono wstępnie na ponad 22 tys. zł. Śledztwo jednak wciąż trwa, więc możliwe jest, że pojawi więcej ofiar biegacza z Będzina i zostaną mu postawione kolejne zarzuty. 31-latek trafił do aresztu i sprawą zajmie się teraz sąd.