Funkcjonariusze patrolujący drogę ekspresową S61 zwrócili uwagę na litewski zestaw ciężarowy z dziwnie przechyloną naczepą. Podejrzewali, że powodem może być niewłaściwie rozmieszczenie ładunku. Podczas kontroli okazało się jednak, że przyczyna jest znacznie poważniejsza.
Po zatrzymaniu natychmiast wyszło na jaw, że w naczepie brakuje koła. Kierowca wyjaśnił, że musiał je zdjąć po awarii układu hamulcowego. Jak informował, szef kazał mu kontynuować około 100-kilometrową podróż do bazy.
Ostatecznie jednak plan się nie powiódł. Inspektorzy zatrzymali dowód rejestracyjny naczepy i zakazali dalszej jazdy. Wszczęli też postępowanie administracyjne wobec przewoźnika. Za popełnione wykroczenia grozi wysoka kara pieniężna.