Wideo: To najbardziej niedoceniony samochód na rynku. Powód się wam nie spodoba
W teorii Land Rover Discovery ma wszystko, co potrzeba, by odnieść sukces na polskim rynku. Do tego ma duży, tradycyjny silnik Diesla. Nawet to, że jest w sprzedaży już od blisko 10 lat, nie powinno stanowić problemu - w końcu chcemy aut "jak dawniej"... Dlaczego więc nie widujemy go częściej na polskich drogach?
Segment dużych, rodzinnych SUV-ów już od wielu lat cieszy się niesłabnącą popularnością. Również w sferach premium, gdzie liczne grono fanów zdobyły doskonale już znane Audi Q7, czy Volvo XC90. Nawet sam Land Rover zdołał wyciąć sobie całkiem spory kawałek tego tortu z pomocą częściej widywanego w centrach miast niż w terenie nowego Defendera.
Discovery na ich tle był zawsze gdzieś z boku, mimo że pod tą nazwą kryje się przecież pionier tego segmentu. Najnowsza generacja, obecna na polskim rynku od 2017 r., nawet jeśli zerwała z jego kanciastą sylwetką, to jednak celnie wpisuje się w wytyczone 28 lat wcześniej założenia.
Na ulicy wyraźnie góruje nad innymi użytkownikami ruchu, jako wielkie auto o wysokości sięgającej niemal 1,9 m i długości blisko 5 m. Nie jest przy tym jednak tak agresywne z wyglądu, jak wielu konkurentów: tutaj płaci się bardzo duże pieniądze nie za szpan, a takie przyziemne kwestie, jak praktyczność czy skuteczny napęd.
Ile dziś taki pomysł na nowy samochód jest wart przekonałem się na własnej skórze... w śnieżny dzień na parkingu pod jednym z popularnych kurortów narciarskich.