Wideo: Najważniejsza fabryka BMW przestawiła się na produkcję elektryków. Pojechałem zobaczyć, co jej to przyniosło
Zakłady BMW w Monachium już od stu lat stanowią perłę w koronie niemieckiej gospodarki. Dokładnie teraz przechodzą historyczną – i symboliczną – transformację ku produkcji wyłącznie zielonych aut z użyciem wyłącznie zielonej energii. Odwiedzam to miejsce by sprawdzić, dlaczego Niemcy podjęli taką decyzję, jakie są jej skutki i czemu nie chcieli przenieść produkcji za granicę np. do Polski.
Choć dziś BMW dysponuje już ponad 30 zakładami produkcyjnymi na całym świecie, to jednak funkcjonująca pod obecnym adresem od 1922 r. fabryka w Monachium niezmiennie stanowi serce niemieckiego producenta. To właśnie tu przez dekady rodziły się najważniejsze samochody tej marki – i silniki, z których słynie.
Wymowne więc, że właśnie teraz przechodzi ona radykalną transformację. Kosztem 650 milionów euro (równowartość 2,75 mld zł) tworzona jest tutaj fabryka nowego typu, w której z pomocą pozyskanej ekologicznie energii, sztucznej inteligencji i autonomicznych robotów od 2027 r. będzie się produkować wyłącznie elektryczne modele marki. Już od sierpnia zaczną stąd seryjnie zjeżdżać kolejne egzemplarze hucznie zapowiadanego sedana i3, do którego w kolejnych miesiącach będą dołączały kolejne pozycje z elektromobilnej oferty.
Dlaczego Niemcy podjęli taką decyzję? I dlaczego dalej stawiają na fabrykę w centrum miasta w czasach, gdy przemysłowi zwykle każe się wynosić na przestrzenie odległe od zabudowań? I z naszego punktu widzenia równie ważne: czemu dalej trzymają się tej lokalizacji, a nie przenoszą produkcji do krajów takich jak Polska? Na wszystkie te pytania odpowiadam w powyższym filmie.