Pierwszy kontakt z Audi Q4 e-tron po liftingu: pokazuję co się zmieniło w najpopularniejszym elektryku Audi
Audi Q4 e-tron to kompaktowy crossover o długości niespełna 4,6 m i z rozstawem osi wynoszącym dokładnie 2764 mm. Jeśli te liczby brzmią znajomo, to dlatego, że prezentowany model to jeden z trzech zbliżonych technicznie reprezentantów Grupy Vollkswagen w tej klasie obok Vokswagena ID.4 oraz Skody Enyaq.
O ile ostatni z wymienionych doczekał się liftingu już rok temu, a ten wyraźnie zmienił oblicze jego przodu, a zaplanowana na późniejszą część tego roku aktualizacja elektrycznego VW również ma przynieść "całkiem nowy samochód", modernizacja Q4 wydaje się na pierwszy rzut oka symboliczna.
W dobrze już znanym również z polskich dróg projekcie pojawiło się w końcu niewiele więcej niż nowe wzory wypełnienia świateł (z tyłu nowa generacja OLED) oraz grilla. Zapowiedź poważnego potraktowania swojego zadania przez twórców znajdziemy jednak w kabinie, gdzie pojawiła się zauważalnie odmienna deska rozdzielcza z nowym projektem otworów wentylacyjnych oraz trzecim ekranem dotykowym – teraz całą szerokość kokpitu wypełnia już (po odhaczeniu odpowiednich pozycji w konfiguratorze) cały szereg wyświetlaczy o przekątnych kolejno 11,9, 12,8 oraz 12 cali.
Bez zmian również na froncie akumulatorów: wojna na ich wielkości jeszcze nie doszła tak mocno do tego segmentu, dlatego Audi mają wystarczyć dwa warianty o użytkowych pojemnościach 59 lub 77 kW. Optymalizacje w innych obszarach mają jednak przynieść symboliczny wzrost zasięgu (o około 10 proc. zależnie od wersji) oraz maksymalnej mocy ładowania (do 185 kW).
Dokładne ceny nowego Audi Q4 e-tron po liftingu poznamy w połowie maja, tymczasem w powyższym filmie opowiadam, czego się po nich spodziewać. Przedstawiam również pozostałe zmiany i dzielę się swoimi wrażeniami po pierwszym kontakcie z nimi.