Na pierwszy rzut oka można poznać, że to Mazda. Wprawne oko zauważy jeszcze specjalny wlot pomiędzy maską a grillem lub słupki C ukształtowane tak, by "przepuszczały" powietrze sunące po szybach. No i CX-6e ma cyfrowe lusterka…
I tutaj zaczynają się schody, bowiem CX-6e, jak 6e, powstała przy współpracy z chińskim partnerem – Changanem. Widać więc typowe chińskie aspekty, np. bezramkowe szyby czy 23 głośniki (również w zagłówkach). Zapraszam do wideo!
Dziennikarz motoryzacyjny z wieloletnim doświadczeniem w mediach, zarówno w prasie, jak i w Internecie. Czy trzeba dodawać, że jego publikacje są liczone już w tysiącach, a nie setkach? W swoich publikacjach często porusza tematykę elektromobilności oraz sytuacji rynkowej w Polsce i na świecie. Jeździł zarówno na kole podbiegunowym, jak i po pustyni Namib. Gdyby nie cztery kółka, opowiadałby o grach komputerowych albo jednośladach.
Źródło artykułu:
W
wp.pl