Wideo: Wszedł na przejście, a śnieg zrobił swoje. Niewiele zabrakło do tragedii
Zima nie odpuszcza, więc warunki na drogach są wyjątkowo trudne, o czym boleśnie przekonali się bohaterowie nagrania, które krąży po sieci. Zarówno kierowca, jak i pieszy mieli sporo szczęścia.
Zasada ograniczonego zaufania przydaje się szczególnie zimą. Słaba widoczność i śliska nawierzchnia sprawiają, że znacznie łatwiej o podbramkową sytuację. Film, który niedawno pojawił się na kanale "Bandyci drogowi" jest tego idealnym przykładem.
Dość banalna sytuacja przerodziła się potencjalną tragedię, bo pieszy, mając pewność co do pierwszeństwa, szedł bez zastanowienia, a kierowca, mimo że widział pieszego przy przejściu, nie zaczął hamowania od razu.
Gdy podjął manewr, było już za późno, w wyniku czego stracił przyczepność, a następnie musiał uciekać na pobocze, by nie potrącić pieszego. Tym razem obyło się bez ofiar, ale nie wszyscy mają tyle szczęścia.
Wszyscy, nie tylko kierowcy, powinni pamiętać, że droga hamowania na śniegu jest znacznie dłuższa niż na suchej nawierzchni. Auto nie stanie w miejscu, a kilka dodatkowych metrów może oznaczać różnicę między życiem a śmiercią.