Wdarł się do salonu i uszkodził auto, by ratować dzieci, których nie ma

Mężczyzna tłumaczył, że powodem jego działań był alkohol
Mężczyzna tłumaczył, że powodem jego działań był alkohol
Źródło zdjęć: © Policja

23.08.2023 18:00, aktual.: 24.08.2023 15:07

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Poważne konsekwencje czekają jednego z mieszkańców Bydgoszczy, który pod pretekstem ratowania swoich rzekomych dzieci narobił sporych szkód w jednym z salonów samochodowych.

Do zdarzenia doszło na bydgoskim Śródmieściu. Tamtejszy patrol otrzymał zgłoszenie o wybiciu szyby w jednym z salonów samochodowych. Później okazało się również, że mężczyzna, po zbiciu kostką brukową szyby w drzwiach wejściowych do lokalu, wszedł do środka, uszkodził zaparkowany samochód, po czym użył gaśnicy rozpylając całą jej zawartość.

33-latek tłumaczył policjantom, którzy go zatrzymali, że chciał ratować swoje dzieci, które miały znajdować się w salonie. Chwilę później okazało się, że mężczyzna w ogóle ich nie ma. Bydgoszczanin trafił do szpitala, a następnie do policyjnego aresztu. Usłyszał zarzut dotyczący zniszczenia mienia o wartości ponad 9 tys. zł.

Mężczyzna dobrowolnie poddał się karze zaproponowanej przez prokuratora. Swoje zachowanie tłumaczył wcześniej wypitym alkoholem. Teraz będzie musiał również ponieść koszty naprawy wyrządzonych szkód.

KMP w Bydgoszczy
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (3)