Co z programem CPN? Minister wyraził swoje zdanie o niższych cenach paliw
Formalnie rządowy program obniżki cen przy dystrybutorach – CPN (Ceny Paliw Niżej) – obowiązuje do 30 kwietnia. Co dalej? Na to pytanie odpowiedział właśnie minister finansów.
31 marca w życie wszedł rządowy program CPN. Poprzez obniżenie VAT-u i akcyzy na benzynę oraz olej napędowy sprawił, że obecnie ceny tych paliw przy dystrybutorach są zbliżone do tego, co mogliśmy obserwować przed atakiem Izraela i USA na Iran. W teorii taki stan nie będzie trwał jednak wiecznie. Zgodnie z brzmieniem rządowych rozporządzeń obniżone stawki danin obowiązują do 30 kwietnia. Nieoficjalnie wiadomo już, co będzie potem.
- Jestem przekonany, że w trakcie majówki CPN będzie obowiązywał - powiedział cytowany przez PAP minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapytany przez dziennikarzy o tę kwestię w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Jeśli rzeczywiście tak się stanie, to przynajmniej przez część maja będziemy tankować paliwo w rozsądnej cenie. Minister zapytany o plany rządu w razie przedłużania się interwencji wojskowej w Iranie nie udzielił jednak konkretnej odpowiedzi.
Przełożenie obniżki podatków na końcową cenę paliwa zapewnia wprowadzony przez rząd mechanizm maksymalnych cen detalicznych. Te ogłaszane są codziennie przez ministra energii. Dodatkowym zabezpieczeniem, zapowiedzianym w marcu przez premiera Tuska, miało być wprowadzenie karnych podatków dla koncernów paliwowych za ewentualne nadmierne zyski. Na razie tego rozwiązania nie stworzono. Jak jednak powiedział minister finansów, obecnie nie da się zauważyć, aby problem występował.
Zgodnie z komunikatem Ministerstwa Energii w czwartek 23 kwietnia detaliczna cena benzyny 95 nie może przekraczać 5,97 zł/l, a benzyny 98 – 6,56 zł/l. Za olej napędowy kierowcy nie zapłacą więcej niż 6,71 zł/l.