Klienci nie chcą już kombi. Szef stylistów Mercedesa mówi o przyszłości
Szef projektowania nadwozi Mercedesa przyznaje, że zainteresowanie kombi gwałtownie maleje. W rozmowie cytowanej przez Motor 1 Robert Lešnik mówi wprost: klienci na całym świecie coraz rzadziej wybierają ten typ nadwozia.
Mercedes od kilku lat mierzy się z malejącym popytem na kombi, więc modele CLA Shooting Brake, a także Klasy C i E mogą być ostatnimi klasycznymi kombi marki. Firma jeszcze nie podjęła ostatecznej decyzji, ale wypowiedzi stylisty tworzą mało optymistyczny obraz.
W rozmowie z magazynem "Autocar" Robert Lešnik przyznał, że dziennikarze i projektanci uwielbiają długie nadwozia, jednak rzeczywistość sprzedażowa wygląda inaczej. - Nikt już tych aut nie kupuje - stwierdził. Podkreślił, że problem dotyczy niemal wszystkich kluczowych regionów świata.
Projektant wyjaśnił, że Mercedes analizuje trzy główne rynki. - Nikt nie kupuje kombi w Ameryce, próbowaliśmy wersji shooting brake modelu CLS i nikt go nie chciał. Chińczycy nie rozumieją takich aut i także ich nie wybierają. Zostaje Europa, a jeśli spojrzeć na Mercedesa klasy E, to jest to drogi samochód. Kto może sobie pozwolić na takie auto w Europie? - mówił Lešnik.
Mimo słabnącego popytu producent nadal oferuje kilka modeli kombi. W gamie znajduje się Klasa C z silnikami spalinowymi, która ma przejść lifting i pozostać w ofercie jeszcze przez kilka lat. Jest też CLA Shooting Brake dostępny jest zarówno z napędem spalinowym, jak i elektrycznym. Na razie w ofercie pozostaje także większa Klasa E.
Wszystkie te modele w końcu jednak znikną. Co bedzie potem? Koncern skupia się na bardziej dochodowych SUV-ach, które są znacznie chętniej wybierane przez klientów. Sam Lešnik przyznaje, że jego ulubionym modelem pozostaje niemal "idealna" Klasa E z nadwoziem kombi, ale wyjaśnia też, że popyt nie sprzyja dalszemu rozwojowi tego typu aut.