Uciekał przed policją skradzionym autem. Jechał przez miasto ponad 180 km/h

Pościg zakończył się po tym, jak kierowca stracił panowanie nad autem i uderzył w bariery
Pościg zakończył się po tym, jak kierowca stracił panowanie nad autem i uderzył w bariery
Źródło zdjęć: © Policja Śląska

23.05.2023 15:12, aktual.: 24.05.2023 21:04

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Policjanci z cieszyńskiej drogówki złapali po pościgu mężczyznę, który nie zatrzymał się do kontroli. Lista jego przewinień okazała się bardzo długa.

Zdarzenie miało miejsce na terenie Ustronia. Tam policjanci prewencji zauważyli osobowe volvo, które miało zamocowane tablice rejestracyjne skradzione dwie godziny wcześniej na terenie miasta. Policjanci postanowili zatrzymać kierującego, ale ten gwałtownie przyśpieszył i zaczął uciekać.

Do pościgu dołączyły kolejne patrole, w tym grupa SPEED z cieszyńskiej drogówki. Policjanci nie odpuścili, pomimo, że uciekinier jechał miejscami z prędkością przekraczającą 180 km/h. Po kilkunastu kilometrach pościgu, na wysokości Świętoszówki, mężczyzna nie opanował samochodu i skręcając z drogi ekspresowej w skrzyżowanie z ulicą Bielską, uderzył w bariery ochronne. Później wysiadł z samochodu i próbował uciekać dalej pieszo, ale policjant okazał się szybszy.

26-latek ukradł samochód tydzień wcześniej z terenu Bielska-Białej i założył na niego tablice rejestracyjne z innego pojazdu. Zachowanie kierowcy świadczyło o tym, że najprawdopodobniej jest pod wpływem środków odurzających, co wstępnie potwierdzili policjanci i sam uciekinier. Dlatego też została pobrana od niego krew do dalszych badań.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kierowca nie posiadał prawa jazdy, a dodatkowo miał orzeczony sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie usłyszał zarzuty związane z niezatrzymaniem do kontroli drogowej i niestosowaniem do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Dodatkowo policjanci z Bielska-Białej przedstawili mu zarzut kradzieży pojazdu oraz udowodnili przestępstwa związane z kradzieżą dokumentów. Teraz grozi mu grzywna nawet do 30 tysięcy złotych i 5 lat pozbawienia wolności.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)