Do redakcji napisał pan Mariusz, użytkownik Audi, który znalazł się w nietypowej sytuacji, gdy jego żona wróciła samochodem z poziomem paliwa określanym potocznie jako "głęboka rezerwa". Pokładowy komputer sygnalizował już brak paliwa, a kierowca — nie chcąc ryzykować dojazdu na stację przy tak niskim wskazaniu — postanowił dolać benzynę z kanistra. Akurat miał pod ręką paliwo przeznaczone do kosiarki.
W wiadomości czytelnik przyznał, że w nowoczesnym aucie obawiał się nawet niewielkiej ilości wody. Liczył, że kilka kropel nie spowoduje żadnych konsekwencji, ale jednocześnie chciał zrozumieć, do czego służy ten element. Dodał też, że nie pytał o to w serwisie, bo zwyczajnie było mu niezręcznie i ewentualnie zamierza poruszyć temat przy kolejnym przeglądzie.
BMW 5 vs Mercedes E - tak konkuruje premium
W internecie można natrafić na rozmaite wyjaśnienia, w tym takie, które błędnie przypisują temu rozwiązaniu rolę odpowietrzania zbiornika. To jednak nie ta funkcja. Pytania o "otworek" najczęściej pojawiają się przy autach z Grupy Volkswagen — prawdopodobnie dlatego, że na polskich drogach jest ich bardzo dużo, a kierowcy często jeżdżą Volkswagenami, Audi, Skodami i Seatami.
Odpływ na wodę i nadmiar paliwa
Zazwyczaj kanalik odpływowy prowadzi do nadkola, skąd może być odprowadzony nadmiar paliwa lub woda. Z biegiem lat warto oczyścić ten otwór, ponieważ oprócz płynów, zbiera się w nim kurz, który w połączeniu z wodą i paliwem może zamienić się w lepką masę.
Każdy, kto zauważy otwór przy wlewie, nie powinien więc panikować. Jego obecność sugeruje, że nadmiar paliwa lub woda będą mogły być swobodnie odprowadzone.