Chińczycy wybudują fabrykę w Hiszpanii. Ściągną swoich pracowników

Jedna z największych inwestycji motoryzacyjnych w Hiszpanii zostanie zbudowana chińskimi rękoma: pracownikami ściągniętymi z Państwa Środka.

Fabryka samochodów w ChinachFabryka samochodów w Chinach
Źródło zdjęć: © GETTY | Shi Kuanbing, VCG
Mateusz Lubczański

Fabryka warta 4,1 mld euro, należąca do chińskiego CATL oraz Stellantisu, będzie zbudowana przez chińskich pracowników. Mają oni pracować przy niej do 2028 r.

Skorzystać z niej mają Chery (wraz z lokalnym Ebro), Stellantis, CATL oraz BAIC (z marką Santana). Pracę ma w niej znaleźć około 6 tys. osób, ale Bloomberg – który dotarł do raportu – nie informuje ilu Chińczyków będzie pracować przy budowie fabryki.


WIDEO
Rytm miejsca. Mazda CX-60


Nie jest to nic nowego: BYD również wykorzystywał chińskich pracowników do budowy fabryki w Brazylii. Tam jednak sytuacją zainteresowała się lokalna inspekcja pracy i zwróciła uwagę, że warunki zatrudnienia tam były zbliżone do niewolnictwa.

Hiszpania jako jeden z pierwszych krajów aktywnie otworzyła się na chińskich producentów. W tym roku ruszy linia Chery w obiekcie w Barcelonie. Miało to stać się w 2024 r., ale firma przyznaje, że na drodze stanęły europejskie cła i sytuacja ekonomiczna. Wcześniej fabryka należała do Nissana.

Na początku chińscy producenci chcą składać wcześniej przygotowane zestawy, później dopiero rozwinąć siatkę połączeń z poddostawcami. Unia Europejska stawia duży nacisk na samochody wyprodukowane na Starym Kontynencie przy użyciu europejskich części – wszystko w celu pobudzenia lokalnego przemysłu.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE