Myślą, że oszczędzają, a potem płacz. Błąd podczas tankowania

Wielu kierowców tankuje regularnie małe kwoty, sądząc, że w ten sposób lepiej kontroluje wydatki. Problem w tym, że częsta jazda z niemal pustym bakiem potrafi zaszkodzić elementom układu paliwowego i w efekcie skończyć się kosztowną wizytą w warsztacie.
TankowanieTankowanie
Źródło zdjęć: © Autokult | Maciej Skrzyński

Można żartować, że wzrosty cen paliw "mniej bolą" tych, którzy na stacji zostawiają jedynie 50 zł, ale takie podejście często oznacza jeżdżenie na rezerwie. A to nie jest dobre ani dla auta, ani dla kierowcy — powodów jest kilka.

  • Woda skraplająca się w baku. Zwłaszcza zimą, gdy temperatury się wahają, w zbiorniku może pojawiać się skroplona woda osiadająca na ściankach. Ponieważ jest cięższa od benzyny, może trafiać do układu paliwowego, rozrzedzać paliwo i sprzyjać korozji.
  • Gorsze warunki pracy pompy paliwa. Paliwo (niezależnie od rodzaju) odpowiada też za smarowanie pompy. Obecność wody ogranicza te właściwości, a zassanie powietrza może doprowadzić nawet do zatarcia pompy.
  • Zanieczyszczenia z dna zbiornika. W baku, szczególnie na jego dnie, z czasem odkładają się różne zanieczyszczenia. Gdy paliwa jest mało, łatwiej mogą zostać zassane i trafić do pompy, a następnie ją uszkodzić. Wtryskiwacze — zwłaszcza w silnikach diesla — są przy tym wyjątkowo wrażliwe na zanieczyszczenia i niewłaściwy skład paliwa.
  • Brak marginesu w nieprzewidzianych sytuacjach. Jeden dłuższy korek czy niespodziewana awaria na trasie potrafią szybko uświadomić, jak ważny jest zapas paliwa w baku.
  • Kłopoty z wyliczaniem zasięgu. W samochodach z większymi zbiornikami dolanie kilku litrów może "zniknąć" w obliczeniach i skutkować błędnym wskazaniem zasięgu. Podobny problem dotyczy niewielkich dolewek AdBlue — gdy płynu jest za mało, auto może nie pozwolić na uruchomienie silnika.
Na drugim biegunie jest dolewanie paliwa "do pełna" już po tym, jak pistolet dystrybutora odbije. Taka praktyka również nie jest polecana. Do komór spalania trafia tylko niewielka część paliwa, a pozostała ilość wraca do zbiornika. Gdy bak zostanie zalany pod korek, w układzie może pojawić się podciśnienie, które szkodzi odpowietrzaniu zbiornika. W skrajnych przypadkach może dojść także do uszkodzenia filtra węglowego odpowiedzialnego za pochłanianie oparów paliwa.
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE