Plotki na ten temat pojawiały się już dawno, ale nie do końca zgadzały się z działaniami importera. Kiedy w środowisku off-roadowym mówiono, że to ostatni rok Wranglera, Jeep nagle wprowadził na rynek samochód z silnikiem benzynowym bez hybrydy. Niestety przyszedł czas na kultową terenówkę.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Mamy stanowisko importera:
Obecnie klienci marki Jeep w Polsce mogą kupić kultowego Wranglera już tylko jako samochody dostępne "od ręki". Oferta obejmuje dwie wersje napędu: 4xe Plug-in Hybrid oraz benzynową. Można się z nią zapoznać zarówno w salonach autoryzowanych dealerów marki, jak i online na stronie: salon.jeep.pl. Dla osób zainteresowanych Wranglerem jest to bardzo dobry moment na zakup, ponieważ Jeep dostosowuje swoją europejską ofertę do zmieniających się wymagań rynku i regulacji. Mimo że Wrangler w obecnej formie może nie być częścią najbliższych planów Jeepa w Europie, marka nie rezygnuje z segmentu pojazdów terenowych. Przyszłe plany wobec Wranglera pozostają nieujawnione, jednak Jeep potwierdza dalsze inwestycje w swoje europejskie portfolio – od modelu Avenger, przez premierę nowej generacji Compassa najpierw w Europie, po nadchodzące światowe debiuty Jeepa Wagoneer S i Recon – koncentrując się na pojazdach dopasowanych do regionalnych preferencji i przepisów.
Nutka tajemniczości na końcu pozostawia nadzieję. Nadzieję co najwyżej na elektrycznego Wranglera, choć po "sukcesie" elektryczną Mercedesa z Klasą G, marka Jeep może być w tym względzie bardzo ostrożna.
Niemniej, to koniec oficjalnej dystrybucji tego samochodu w Polsce. Na stokach pozostaje jeszcze około 70 aut w cenach od 265 tys. zł za wariant spalinowy do 375 tys. zł za hybrydę plug-in. Ale nie ma też co ronić łez. Po wyprzedaniu wszystkich aut z oficjalnej dystrybucji, pozostanie dobrze rozwinięty prywatny import.