Mercedes GLE Coupe 450d © WP Autokult | Mateusz Lubczański

Test: Mercedes GLE Coupe 450d - wszechstronny aż strach

Mateusz Lubczański

Właściciel Mercedesa GLE 450d chce wszystkiego: dużego SUV-a z trybem offroadowym, coupe z opadającym dachem, olbrzymich felg, świetnej dynamiki, możliwości ciągnięcia ciężkiej przyczepy i do tego oszczędnego silnika. I to wszystko tutaj dostaje.

Muszę przyznać, że dawno nie widziałem tak dobrze wyglądającego egzemplarza GLE Coupe. Zawsze był to dla mnie model zachęcający do dyskusji i mający charakterystyczne proporcje, ale w zielonym kolorze mogę przymknąć na to oko. Po niedawnym liftingu znajdziemy tutaj głównie nową identyfikację świetlną i grill. To tylko detale, gdyż w Mercedesie nie opłaca się eksperymentować z chodliwym produktem.

Dalej jednak nie mogę przeżyć tych progów, niby wyglądają ok, ale utrudniają wysiadanie z auta – stawanie na nich ma średni sens, a przy wysiadaniu łatwo ubrudzić nogawkę spodni. No i sama budowa nadwozia sprawia, że dostęp do bagażnika (655 l) jest wysoki i utrudniony. Co istotne, mimo opadającego dachu, mając 180 cm wzrostu siedziało mi się na tylnej kanapie całkiem wygodnie.

Lamborghini Temerario: tak brzmi silnik przy 10 tys. obr./min!

W środku znajdziemy kierownicę z panelami dotykowymi (na tyle słabymi, że Mercedes już wycofuje się z nich w nowym GLC), audio Burmester (dobre, ale nie jest to poziom Bowers & Wilkins w Volvo), oraz chromowanymi kratkami nawiewów. Ekipa Mercedesa nie miała tutaj dużego pola możliwości w kwestii liftingu.

Mamy niby nowy system operacyjny (z bezprzewodowym Android Auto/Apple Car Play, ekrany 12,3 cala), ale dalej pozostawiono panel dotykowy na tunelu środkowym. To niemal antyczne rozwiązanie, zwłaszcza gdy macie przeklikać się przez wszystkie ustawienia Android Auto. Działa on – jak zresztą większość dotykowych elementów w Mercedesach – średnio. Kiedyś Lexus miał podobny pomysł na obsługę, ale szybko się z niego wycofał.

Mercedes GLE Coupe 450d
Mercedes GLE Coupe 450d © WP Autokult | Mateusz Lubczański

Co by nie mówić o ergonomicznych wpadkach, GLE Coupe jest jednym z tych aut, z których wysiadacie bardziej wypoczęci niż do niego wsiadaliście – światło, masaż, zapach, uczucie płynięcia po asfalcie dzięki pneumatyce, do tego bardzo wysoka pozycja za kółkiem i świetna widoczność. Połyka on kilometry, gwarantując fenomenalną wygodę. Nie może jednak oszukać fizyki w kwestii szumu opon, a są to walce o rozmiarze 325/35 R22 z tyłu.

Nie bez znaczenia jest też obecność rewelacyjnego (pod względem kultury pracy) sześciocylindrowego, trzylitrowego silnika OM656. Uruchamia się niemal niezauważalnie, gdyż zainstalowano tu układ miękkiej hybrydy (jeden moduł rozrusznik-alternator) o mocy 20 KM. Wspomaga on jednostkę spalinową, która generuje 750 Nm (!). Mercedes już dawno chwalił się, że to najmocniejszy w historii diesel gwiazdy montowany pod maską, choć wówczas miał 313 KM. Teraz ma ich 367. To suma wielu małych elementów: powłoki gładzi cylindrowych, zmiennych faz rozrządu, stopniowania ładowania i wielu innych.

Mercedes GLE Coupe 450d - spalanie
Miasto9,2 l/100 km
Droga krajowa (90 km/h)6,4 l/100 km
Droga ekspresowa (120 km/h)7,2 l/100 km
Autostrada (140 km/h)8,2 l/100 km

Dzięki temu ważący 2,4 tony (!) samochód przyspiesza do setki w 5,6 (!!) sekundy. I to nie tak, że on się jakoś specjalnie męczy – ma 750 Nm od 1300 obr./min (!!!), więc wszystko robi bez wbijania się na wyższe, klekoczące obroty. Dodajmy do tego jeszcze bak o pojemności 85 litrów i możliwość ciągnięcia przyczepy o masie 3500 kg i nagle mogę jakoś przełknąć tę linię coupe…

Mercedes GLE Coupe 450d
Mercedes GLE Coupe 450d © WP Autokult | Mateusz Lubczański

Można też prawić peany na cześć pneumatycznego zawieszenia, ale to zaliczyło jedną ciekawą wpadkę – podczas jazdy drogą ekspresową przy 122 km/h na trasie S8 (która ma powtarzające się poprzeczne nierówności) auto wpada w potężny rezonans. Poza tym to dalej długodystansowiec. Szukający ostrzejszego prowadzenia (…po co?) powinni zwrócić uwagę na wersję AMG albo BMW X6. Mercedesowi w tym wydaniu bliżej do spokoju Volvo XC90.

I za ten spokój Mercedes każe sobie nie lada płacić. Z sześciocylindrowym dieslem pod maską mówimy o 526 600 zł i to bez kliknięcia kilku dodatków. Wyrzućmy dwa cylindry, zejdźmy na niższą akcyzę i okaże się, że… dalej jest drogo, bo taka wersja wyceniana jest na 464 800 zł. BMW wycenia X6 z sześciocylindrowym silnikiem Diesla na 475 tys. zł (cztery cylindry: 440 tys. zł). Nie bójmy się więc zarabiać!

To auto ma w sobie wszystko to, co najlepsze w Mercedesach – zwłaszcza w kwestii komfortu. Jeśli nie możecie przełknąć wyglądu "coupe", zwykłe GLE ma te same zalety.

Mateusz Lubczański
Nasza ocena Mercedes GLE Coupe 450d:
9 / 10
Plusy
  • Fenomenalna kultura pracy silnika wysokoprężnego
  • Komfort, który sprawia, że chce się jechać nawet w najdłuższą trasę
Minusy
  • Dyskusyjne proporcje wersji coupe
  • Dotykowe panele działają tak sobie - i na kierownicy, i na tunelu środkowym
  • Wysoki próg załadunku (charakterystyczny dla SUV-ów coupe)
  • Mercedes GLE Coupe 450d
  • Mercedes GLE Coupe 450d
  • Mercedes GLE Coupe 450d
  • Mercedes GLE Coupe 450d
  • Mercedes GLE Coupe 450d
  • Mercedes GLE Coupe 450d
  • Mercedes GLE Coupe 450d
  • Mercedes GLE Coupe 450d
  • Mercedes GLE Coupe 450d
  • Mercedes GLE Coupe 450d
  • Mercedes GLE Coupe 450d
  • Mercedes GLE Coupe 450d
  • Mercedes GLE Coupe 450d
  • Mercedes GLE Coupe 450d
  • Mercedes GLE Coupe 450d
  • Mercedes GLE Coupe 450d
  • Mercedes GLE Coupe 450d
  • Mercedes GLE Coupe 450d
[1/18] Mercedes GLE Coupe 450d Źródło zdjęć: WP Autokult | Mateusz Lubczański
Mercedes GLE V167 Coupe Facelifting 3.0 450d 367KM 270kW od 2023
Rodzaj jednostki napędowejSpalinowa
Pojemność silnika spalinowego2989 cm³
Rodzaj paliwaDiesel
Typ napędu4×4
Skrzynia biegówAutomatyczna, 9-stopniowa
Moc maksymalna367 KM4000
Moment maksymalny750 Nmprzy 1350-2800 rpm
Przyspieszenie 0–100 km/h5.6 s
Prędkość maksymalna250 km/h
Pojemność zbiornika paliwa85 l
Pojemność bagażnika630/2055 l
Zobacz więcej
Wybrane dla Ciebie
Volkswagen nie zrezygnuje ze spalinowych hot hatchy
Volkswagen nie zrezygnuje ze spalinowych hot hatchy
Znowu drożej na A4. Zarządca szykuje (ostatnią) podwyżkę
Znowu drożej na A4. Zarządca szykuje (ostatnią) podwyżkę
Bentley odświeżył Continentala GT S i dał mu hybrydowy napęd
Bentley odświeżył Continentala GT S i dał mu hybrydowy napęd
Widać dalsze szanse na obniżki. Mamy najnowsze prognozy
Widać dalsze szanse na obniżki. Mamy najnowsze prognozy
Toyota aktualizuje Yarisa na 2026 rok. Przy okazji delikatnie wzrosły ceny
Toyota aktualizuje Yarisa na 2026 rok. Przy okazji delikatnie wzrosły ceny
Elektryk za mniej niż 70 tys. zł. Chińczycy przebili samych siebie
Elektryk za mniej niż 70 tys. zł. Chińczycy przebili samych siebie
Nowy Mercedes Klasy S zaskakuje napędem. V8 wciąż ma się dobrze
Nowy Mercedes Klasy S zaskakuje napędem. V8 wciąż ma się dobrze
Pierwsza jazda: Volkswagen Golf GTI Edition 50 - pół wieku historii
Pierwsza jazda: Volkswagen Golf GTI Edition 50 - pół wieku historii
Szukała parkingu pod dworcem. Wjechała do przejścia podziemnego
Szukała parkingu pod dworcem. Wjechała do przejścia podziemnego
Autostrady w Chorwacji z nowym systemem opłat. Już ruszyła strona internetowa
Autostrady w Chorwacji z nowym systemem opłat. Już ruszyła strona internetowa
Długi dystans: Škoda Superb 1.5 TSI Plug-In Hybrid - 3 plusy i 3 minusy
Długi dystans: Škoda Superb 1.5 TSI Plug-In Hybrid - 3 plusy i 3 minusy
Huayra jeszcze nie umarła. Właśnie wróciła, by uczcić 70. urodziny Horacio Paganiego
Huayra jeszcze nie umarła. Właśnie wróciła, by uczcić 70. urodziny Horacio Paganiego