Tak łatwo można wpaść w kłopoty finansowe. Wystarczy brak OC

Poradniki i mechanikaTak łatwo można wpaść w kłopoty finansowe. Wystarczy brak OC12.05.2017 12:23
Wypadek pojazdem bez ważnego OC może słono kosztować
Wypadek pojazdem bez ważnego OC może słono kosztować
Źródło zdjęć: © fot. Mariusz Zmysłowski

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny podsumował ostatnio swoich dłużników, którzy bez polisy OC spowodowali kolizję lub wypadek. Ponad 1,2 tys. osób musi zapłacić łącznie 33 mln zł, co średnio daje około 27 tys. zł na osobę. Trafić na tę listę jest bardzo łatwo.

Wystarczy nie wykupić polisy OC i bez takiego zabezpieczenia spowodować zdarzenie drogowe. Niekoniecznie wypadek – można wpaść samochodem w budynek, ogrodzenie czy inne zaparkowane auta. Poszkodowani odzyskają pieniądze, bo zgłoszą szkodę do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Tyle tylko, że sprawca będzie musiał całość zwrócić, co nazywa się regresem.

Po wypłacie świadczenia poszkodowanym, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wszczyna postępowanie regresowe. Występuje nie tylko do samego sprawcy szkody, ale także do właściciela pojazdu, jeżeli użyczył go danej osobie.

Tu jest duże ryzyko, o którym należy pamiętać, a nie każdy o nim wie. Pożyczając od kogoś auto pamiętajcie, by sprawdzić czy ma wykupione OC. To wy będziecie odpowiadać za szkodę, jeżeli ją wyrządzicie, a nie jak w przypadku posiadania polisy, ubezpieczyciel.

UFG po wysłaniu żądania zapłaty za regres daje na to czas 30 dni. Jeżeli dłużnik nie dotrzyma terminu lub nie zareaguje na otrzymane wezwanie, sprawa jest kierowana na drogę postępowania sądowego w celu uzyskania tytułu wykonawczego. To oczywiście niesie za sobą dalsze konsekwencje finansowe. Jeżeli należność nie zostanie uregulowana po wyroku, rozpoczyna się postępowanie egzekucyjne prowadzone przez komornika sądowego.

Jeżeli dana osoba jest niewypłacalna, komornik może umorzyć postępowanie, ale niekoniecznie zrobi to UFG. Egzekucja może być wszczynana wielokrotnie, aż do całkowitego zwrotu zasądzonych należności. W przypadku wyjątkowo trudnej sytuacji materialnej lub życiowej dłużnika, Fundusz ma prawo do odstąpienia od dochodzenia należności w całości lub w części albo do zastosowania ulgi w spłacie.

Podając wspomnianą na początku kwotę 33 mln zł, czyli około 27 tys. zł na osobę, UFG chce pokazać przeciętnemu kierowcy, że to może dotknąć także jego, jeżeli nie wykupi OC. "Warto zastanowić się czy jeżeli kogoś nie stać na zakup ubezpieczenia OC, to czy stać go na spłatę – z własnej kieszeni – odszkodowania za spowodowany wypadek" - mówi Elżbieta Wanat Połeć, prezes UFG.

Informuje, że jeden ze sprawców wypadku w 1991 roku jeszcze do dziś spłaca zobowiązania. Najwyższy do tej pory regres z UFG w naszym kraju wyniósł 1,5 mln zł! Jednak i ten rekord może zostać pobity.

Obecnie trwa postępowanie o regres w wysokości ponad 4 mln zł za wypadek, w którym śmierć poniósł kierowca pojazdu bez OC i nastąpiło bardzo poważne uszkodzenie zdrowia jego pasażera. Temu drugiemu UFG płaci obecnie rentę w wysokości kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie, a to wszystko będzie musiał pokryć właściciel pojazdu. Nietrudno się domyślić, że jego życie już do końca będzie się toczyć wokół tego jednego zdarzenia. Gdyby miał OC, nie miałby kłopotów.

Warto na koniec przypomnieć, że w tym roku wzrosły kary za brak OC. Ich wysokość jest uzależniona od rodzaju pojazdu oraz okresu pozostawania bez ochrony ubezpieczeniowej w danym roku kalendarzowym.

Opłaty karne do UFG za brak ochrony OC

Gradacja opłaty przy okresie bez ubezpieczenia

samochód

osobowy

samochód ciężarowy,

ciągnik samochodowy, 

autobus

pozostałe pojazdy

100 proc.

powyżej 14 dni

4000 zł6000 zł670 zł

50 proc.

4 do 14 dni

2000 zł3000 zł330 zł

20 proc.

do 3 dni

800 zł1200 zł130 zł
Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (14)