Tajemniczy prototyp w Łodzi. Podobny zupełnie do nikogo, ale wiemy, co to może być

Prototyp przyłapany na ulicach Łodzi
Prototyp przyłapany na ulicach Łodzi
Źródło zdjęć: © Czytelnik Autokultu
Mateusz Żuchowski

15.02.2021 14:03, aktual.: 16.03.2023 14:35

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Ulice Łodzi nawiedził w ostatnich dniach nietypowy samochód. Nasze śledztwo wykazało, że to najprawdopodobniej przedprodukcyjny egzemplarz jednego z małych crossoverów koncernu Stellantis, który od przyszłego roku ma być wytwarzany w Tychach.

Przykryty grubą warstwą materiałów samochód na łódzkich ulicach uchwycił czytelnik Autokultu Piotr. Z ogólnej bryły, prześwitu i rozstawu kół można wywnioskować, że pod maskowaniem kryje się crossover wielkości plasującej go w segmencie B. Kolejne szczegóły zdradzają, że jest to auto o długości około czterech metrów, z silnikiem spalinowym i hamulcami bębnowymi przy kołach tylnej osi.

O jaki model może chodzić? Na samochodzie zamontowane są profesjonalne tablice rejestracyjne, których numery doprowadziły nas do FCA Poland. Jak ustaliliśmy, samochód został ubezpieczony w lutym 2021 roku jako Fiat Tipo, choć oczywiście Fiatem Tipo nie jest.

Prototyp przyłapany na ulicach Łodzi
Prototyp przyłapany na ulicach Łodzi© Czytelnik Autokultu

Czym jest w takim razie? Wiele wskazuje na to, że to jeden z niewielkich crossoverów marek Fiat, Alfa Romeo lub Jeep, które od drugiej połowy 2022 roku mają być produkowane w fabryce FCA w Tychach. Jak informowaliśmy pod koniec 2020 roku, nowa rodzina modeli będzie jednym z pierwszych efektów powstania koncernu Stellantis, czyli fuzji Fiata-Chryslera z francuskim PSA.

Francuzi dadzą Włochom i Amerykanom swoją płytę podłogową CMP2, z której korzysta już między innymi Peugeot 2008, DS 3 Crossback i Opel Mokka. FCA posłuży ona do utworzenia nowych modeli, które będą pozycjonowane poniżej Fiata 500X, Jeepa Renegade'a i Alfy Romeo Tonale. W przypadku dwóch ostatnich marek wejdą one na rynek jako najtańsze pozycje w gamie.

Niezależnie od tego, który z przyszłych modeli rzeczywiście kryje się pod wydatnym maskowaniem, jedno jest już pewne. Słaba w ostatnich latach pozycja tyskich zakładów FCA w ramach nowych planów koncernu Stellantis została wzmocniona i polskie zakłady biorą aktywny udział w rozwijaniu nowych aut o globalnym znaczeniu rynkowym.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (31)
Zobacz także