Szedł autostradą A1. Okazało się, że szuka go policja
Policjanci interweniowali w sprawie mężczyzny poruszającego się pieszo autostradą A1 w trudnych zimowych warunkach. Szybko okazało się, że ma on sporo na sumieniu.
W niedzielny poranek śląska policja otrzymała zgłoszenie o pieszym, który przemieszczał się autostradą A1. Choć warunki pogodowe były trudne, z intensywnym śniegiem i mrozem, interwencja zakończyła się sukcesem. Mężczyzna ubrany w czerwoną kurtkę został zauważony w pobliżu zjazdu na stację paliw.
Podczas rozmowy tłumaczył, że zgubił się i nie wiedział, gdzie się znajduje. Planował dotrzeć do centrum Żor, ale miał problemy z kontynuowaniem podróży autobusem, który zdążył mu odjechać. Sytuacja mogłaby skończyć się gorzej ze względu na trudne warunki: niską temperaturę i ograniczoną widoczność.
Wjechał busem w pieszą na przejściu. Nagranie wypadku w lubelskim
Po sprawdzeniu danych okazało się, że 40-latek jest poszukiwany przez dolnośląską policję w związku z podejrzeniem o kradzież biżuterii wartej ponad 8 tys. zł. Został zatrzymany i przekazany do dalszych czynności. Policja apeluje, by unikać pieszych wędrówek po autostradach. Po pierwsze dlatego, że autostrada nie jest drogą dopuszczoną do ruchu pieszego, a po drugie ryzyko wychłodzenia organizmu jest teraz szczególnie wysokie.