Pierwsze miejsce jest znane praktycznie każdemu turyście. Dubai Mall - największe centrum handlowe świata. Łączna powierzchnia przekraczająca milion metrów kwadratowych. Trzy piętra wypełnione sklepami, strefa gastronomiczna wielkości polskiego centrum handlowego, prawdziwy szkielet dinozaura sprzed wielu milionów lat i ogromne akwarium, w którym pływają rekiny.
Przepych? Zdecydowanie, a co za tym idzie to idealny wabik dla bogaczy, którzy z nudów przyjeżdżają swoimi supersamochodami. Oczywiście ktoś w centrum handlowym pomyślał o nich i wyszedł z założenia, że chcą poszpanować autami przed turystami. Dlatego specjalny parking VIP został umieszczony przed samym głównym wejściem. Cena za godzinę to 200 dirhamów (ok. 217 zł) w dni powszednie, a w święta już 300 dirhamów (326 zł).
Pierwszego dnia mojego pobytu około południa upolowałem tam Lamborghini Huracana RWD i Mercedesa Mclarena SLR 722. Miejsce polecam odwiedzić jednak wieczorem. Gdy już zajdzie słońce samochodów jest tutaj zdecydowanie więcej.
Oprócz tego można odwiedzić znajdujący się wewnątrz hotel, a dokładnie jego parking, przed którym ja osobiście zobaczyłem więcej Rollsów, niż w którymkolwiek salonie tej marki. Na kilku miejscach było ponad 10 sztuk.
Wszystkie ulokowały się miedzy G-klasami, lamborghini, supersportowymi mercedesami i pojedynczymi modelami od ferrari, astona martina i porsche.
Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie odwiedził także miejsca, do którego turyści często nie zaglądają. Robiąc wcześniejsze rozeznanie, trafiłem na artykuł opisujący Al Ain Class Motors, salon specjalizujący się w drogich autach. Nie zastanawiając się długo, postanowiłem zweryfikować tę rekomendację.
Chciałbym opisać moje odczucia, gdy przekroczyłem próg tego salonu. Byłem pod tak ogromnym wrażeniem, że do teraz nie jestem w stanie opisać tego, co wówczas czułem. Jeśli ktoś kocha motoryzację, wie o tych samochodach wszystko. Ja pozwolę sobie po prostu podzielić się z wami zdjęciami.
Na koniec pozostaje mi napisać, że to nie są samochody i miejsca które najbardziej mnie podekscytowały podczas tego wyjazdu. Były sytuacje, salony i auta które sprawiły, że przecierałem oczy ze zdumienia, a szczękę podnosiłem z podłogi. Przedstawię je wam w następnych wpisach.