Stellantis potroi produkcję Hemi. Jest popyt na wielkie silniki
Marka RAM należąca do koncernu Stellantis ma śmiałe plany na 2026 rok. Priorytetem jest powrót do dawnej świetności opartej na dużych silnikach spalinowych.
W 2026 roku produkcja silników Hemi V8 w fabryce Stellantis przekroczy 100 tys. sztuk. Dyrektor Ram, Tim Kuniskis, prognozuje, że silniki te mogą stanowić aż 35 proc. całej gamy. Zmiany te są wynikiem nowych priorytetów marki.
Fabryka w Saltillo w Meksyku to miejsce, gdzie powstają silniki Hemi V8 o pojemności 5.7, 6.4 oraz 6.2 litra. Równolegle produkowany jest nowoczesny, sześciocylindrowy silnik Hurricane, który pierwotnie miał zastąpić Hemi. Jednak duże zainteresowanie V8 i polityczna koniunktura sprawiły, że Hemi zostanie przy życiu.
W 2025 r. Stellantis wyprodukował ok. 30 tys. Hemi V8, lecz tylko jedna trzecia z nich trafiła do klientów. Plan na 2026 r. zakłada potrojenie tej liczby, aby sprostać rzeczywistemu popytowi na te silniki.
Ram 1500 - wyluzowane stado pod maską
Tim Kuniskis przyznał w rozmowie z Mopar Insiders, że w 2026 r. nastąpi kluczowy moment, który pokaże aktualny podział sprzedaży między silniki Hurricane a Hemi. Sam jest przekonany o wysokiej jakości obu jednostek, choć osobiście widzi dużą przyszłość dla Hemi.
Decydująca dla klientów jest możliwość wyboru między różnymi jednostkami napędowymi. Kuniskis podkreśla, że chwilowy brak tej opcji nie został dobrze odebrany przez rynek. Teraz nadszedł czas, by naprawić ten błąd.