47-letni tarnowianin siedzący za kierownicą BMW X5 zatrzymał się pomiędzy filarami. Choć dystrybutory zostały uszkodzone, system bezpieczeństwa automatycznie odciął dopływ paliwa. Rozlana wcześniej benzyna zapaliła się. Ogień strawił nie tylko przód pojazdu, ale i zadaszenie stacji.
Zobacz nagranie z pożaru:
Wstępne ustalenia policji wskazują, że kierowca miał 1,5 promila alkoholu we krwi. Funkcjonariuszom tłumaczył, że BMW ma automatyczną skrzynię biegów, a on pomylił gaz z hamulcem. W samochodzie podczas zdarzenia był jego 18-letni syn.
Na miejsce kierowano 8 zastępów straży pożarnej. Akcja trwała ok. 2 godziny. Nikt nie został ranny.