Historia zatacza koło. Grand Prix Belgii 1991 roku było pierwszym wyścigiem Michaela Schumachera w Formule 1. 30 lat później jego syn, Mick, będzie rywalizował na tym samym torze. Postanowił uczcić tę okazję i złożyć hołd ojcu, startując w wyjątkowym kasku, który do złudzenia przypomina ówczesny hełm Schumachera. Zresztą zobaczcie sami w poniższym wpisie:
Mick na tegoroczny wyścig w Spa wybrał barwy inspirowane pierwszym startem swojego ojca. Biel przełamana niebiesko-czarną górą i pas w kolorach niemieckiej flagi biegnący na wysokości szyby. Jak na współczesne standardy to bardzo proste i skromne połączenie, choć zapewne niesie ze sobą ogromną wartość sentymentalną.
Wyścig na torze Spa-Francorchamps w barwach Jordana był pierwszym kontaktem przyszłego mistrza ze światem Formuły 1, w przeciwieństwie do Micka, który ma już za sobą kilka startów w sezonie 2021. Samo Spa za kierownicą F1 jednak również będzie nowością dla młodego Schumachera. Miejmy nadzieję, że wyjątkowy kask przyniesie szczęście kierowcy Haasa.