Choć trudno w to uwierzyć, wnętrze auta podczas upału działa jak piekarnik. Temperatura w pojeździe stojącym na słońcu potrafi w kilka minut wzrosnąć nawet o dalsze 20 st. C. Według specjalistów takie środowisko sprzyja szybkiemu namnażaniu się bakterii w wodzie, szczególnie jeśli jest w otwartej lub już używanej butelce. Co więcej, przyspieszony jest rozkład niektórych materiałów, z których wykonane są butelki. Mówiąc wprost, pijemy mikroplastik.
Pod wpływem działania wysokiej temperatury wydzielają się z niej niebezpieczne związki chemiczne (np. bisfenol S).
Hybrydowy Lexus ES: pierwsze jazdy nowym sedanem z Japonii
Jeśli piłeś wcześniej z butelki, bakterie z jamy ustnej znajdują się w wodzie i na butelce, a w cieple bakterie te namnażają się bardzo szybko. Nawet w zamkniętej fabrycznie butelce, jeśli stoi w gorącym miejscu przez wiele dni, mogą rozwinąć się drobnoustroje, zwłaszcza gdy jest to woda źródlana lub mineralna.
To prowadzi do biegunek i bólów brzucha.
Najlepszym pojemnikiem jest stalowy bidon termiczny, który utrzymuje temperaturę i jest odporny na działanie ciepła. Najgorszym – wielokrotnie używana, rozgrzana jednorazowa butelka PET.