Piękny koniec sezonu. McLaren zgarnia mistrzostwo po 26 latach

Podczas ostatniego wyścigu w Abu Zabi nie zabrakło emocji. Kierowcy Ferrari zaliczyli solidny występ, wykorzystali zamieszanie na pierwszym okrążeniu i zdobyli podwójne podium. Pomimo starań, Scuderia nie zdołała jednak odebrać tytułu stajni z Woking.

Lando Norris of Great Britain driver of McLaren Formula One Team in action with the MCL38 F1 race car number 4, on track during F1 Grand Prix of Abu Dhabi at Yas Marina Circuit, Abu Dhabi, United Arab Emirates on December 8, 2024 (Photo by Nicolas Economou/NurPhoto via Getty Images)Lando Norris zwyciężył w ostatnim wyścigu sezonu 2024
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto

Ekipa z Maranello wiedziała, że stoi przed arcytrudnym zadaniem. Ostatni weekend sezonu rozpoczynali z 21-punktową stratą do McLarena. Na domiar złego, kwalifikacje potoczyły się fatalnie dla zespołu Freda Vasseura. Leclerc skończył je na odległej, 14. pozycji, co w połączeniu z karą za wymianę elementu jednostki napędowej zmusiło Monakijczyka do startu z końca stawki. Jednocześnie McLaren zablokował pierwszy rząd na starcie. Ferrari mogło liczyć tylko na Sainza startującego z drugiego rzędu i modlić się o zamieszanie.

Prośby Scuderii zostały wysłuchane. W pierwszym zakręcie Verstappen uderzył w Piastriego i sprawił, że obydwaj spadli na sam koniec. Kilka zakrętów dalej Bottas doprowadził do kolizji z Perezem i wyeliminował go z wyścigu. Incydenty bezbłędnie wykorzystał Leclerc, który na drugim okrążeniu był już ósmy. Ferrari było w niedzielę bardzo szybkie i w drugiej połowie wyścigu Charles znalazł się na 3. pozycji, za swoim kolegą z zespołu. Piastri jechał poza punktami, sytuacja wyglądała nieźle, jednak do wywalczenia tytułu, Scuderia potrzebowała jeszcze jednego. Sainz musiał wyprzedzić Norrisa. Zepchnięcie Lando na drugie miejsce i objęcie prowadzenia sprawiłoby, że włoska ekipa znalazłaby się o jeden punkt przed McLarenem w klasyfikacji i odniosłaby sensacyjny triumf.

Sainz przez cały dystans trzymał się blisko Lando. W trakcie wyścigu zespół próbował wykorzystać podcięcie i ściągnął Carlosa do boksów przed Norrisem. Gdy Brytyjczyk zjechał okrążenie później, kierowca Ferrari zbliżył się na odległość półtorej sekundy. Jednak zabrakło tempa, aby skutecznie zaatakować i to Lando zameldował się na mecie jako pierwszy, zdobywając mistrzostwo wśród konstruktorów dla McLarena. Ekipa z Woking czekała na triumf 26 lat. Po raz ostatni tytuł dla zespołu wywalczyli Hakkinen i Coulthard w 1998 r. – gdy Norrisa i Piastriego nie było jeszcze na świecie.

Lata ciężkiej pracy w końcu zostały wynagrodzone. Po katastrofalnej współpracy z Hondą, która w latach 2015-2017 sprawiła, że McLaren stał się ekipą końca stawki, jej stery przejął Zak Brown. Amerykanin z pomocą Norrisa oraz jego partnerów zespołowych – najpierw Sainza, potem Ricciardo – sprawił, że ekipa zaczęła podążać w dobrym kierunku. Później do zespołu dołączył Piastri, a w pomarańczowych bolidach pojawiły się świetnie silniki Mercedesa. W efekcie stajnia z Woking wróciła na szczyt i wywalczyła w 2024 r. zasłużone mistrzostwo świata.

W walce o tytuł wśród konstruktorów nie liczył się Red Bull, którego kierowca, Max Verstappen, został mistrzem świata wśród kierowców. Dla Czerwonych Byków celem w Abu Zabi, było po prostu zdobycie przyzwoitego wyniku. Niestety Max spowodował kolizję już w pierwszym zakręcie, a kilkanaście sekund później z wyścigu odpadł Perez, który został uderzony przez Valtteriego Bottasa. Holender zmagania ukończył na odległej dla niego szóstej pozycji, czym niespecjalnie się przejął. Max myślami jest już w kolejnym sezonie, do którego musi się dobrze przygotować. McLaren i Ferrari zaliczyli bardzo mocną końcówkę roku i z pewnością od początku sezonu 2025 będą bardzo mocno naciskać na Red Bulla.

W Mercedesie w ten weekend było sporo emocji, jednak nie były one spowodowane zaciętą walką o pozycję w klasyfikacji. GP Abu Zabi było ostatnim wyścigiem Lewisa Hamiltona w ekipie Toto Wolffa.

Brytyjczyk spędził w zespole z Brackley 12 lat, za kierownicą srebrnych bolidów wywalczył 6 tytułów mistrza świata i wygrał 84 wyścigi. 39-latek postanowił, że zanim zakończy wyścigową karierę, spełni jedno ze swoich marzeń i założy czerwony kombinezon. W przyszłym roku, jeżdżąc u boku Charlesa Leclerka, spróbuje sprawić aby to zespół Ferrari triumfował w klasyfikacji generalnej. Pomimo, że ma już swoje lata, Hamilton wciąż jest głodny wygrywania i nadal marzy o wywalczeniu ósmego tytułu mistrza świata. Gdyby udało mu się tego dokonać w bolidzie stajni z Maranello i przy okazji przyczynić do wywalczenia przez Scuderię mistrzostwa wśród konstruktorów - byłaby to niesamowita historia.

Sezon 2024 był jednym z lepszych, jakie dane nam było oglądać w ostatnich latach. Zaczął się od dominacji Red Bulla jednak już po kilku wyścigach do walki włączyły się Ferrari i McLaren, a kilka razy najszybszym zespołem okazał się Mercedes. Wyścigi wygrywało w tym roku siedmiu różnych kierowców. Do samego końca emocjonowaliśmy się walką o tytuł mistrza świata konstruktorów. Co jednak dla wszystkich kibiców najważniejsze – sezon 2025 zapowiada się jeszcze lepiej. Wszystko wskazuje na to, że już od pierwszego wyścigu, aż 4 zespoły będą liczyły się w walce o wygrane. Ponadto w stawce pojawi się kilku debiutantów, którzy mogą sporo namieszać. Zdecydowanie będzie się działo.

Ten materiał prezentujemy w ramach współpracy z Patronite.pl. Autorem jest Paweł Wasilewski. Możesz wspierać Autora bezpośrednio na jego profilu na Patronite https://patronite.pl/owyscigach.

Wybrane dla Ciebie
Szedł autostradą A1. Okazało się, że szuka go policja
Szedł autostradą A1. Okazało się, że szuka go policja
Nawet 100 tys. zł obniżki. Duży SUV wyraźnie potaniał
Nawet 100 tys. zł obniżki. Duży SUV wyraźnie potaniał
Za nami najbezpieczniejszy rok na drogach w historii Polski. Policja podzieliła się danymi
Za nami najbezpieczniejszy rok na drogach w historii Polski. Policja podzieliła się danymi
Miała być MR2, jest coś zupełnie innego. Akio Toyoda zaskoczył wszystkich
Miała być MR2, jest coś zupełnie innego. Akio Toyoda zaskoczył wszystkich
Dacia planuje kolejnego elektryka. Tym razem nie będzie chiński
Dacia planuje kolejnego elektryka. Tym razem nie będzie chiński
To auto naprawdę istnieje. Pakiet kosztuje 15 tys. zł
To auto naprawdę istnieje. Pakiet kosztuje 15 tys. zł
Kia pokazała kompaktowe kombi. W dodatku ze spalinowym napędem
Kia pokazała kompaktowe kombi. W dodatku ze spalinowym napędem
7-osobowa Škoda na prąd jeszcze w tym roku. Znamy nazwę
7-osobowa Škoda na prąd jeszcze w tym roku. Znamy nazwę
Czy mogę pojechać na ferie poza Polskę samochodem służbowym?
Czy mogę pojechać na ferie poza Polskę samochodem służbowym?
Minister (już) przeciwny SCT. Wskazał na zaskakującą grupę kierowców
Minister (już) przeciwny SCT. Wskazał na zaskakującą grupę kierowców
Częściowo wycofują się z elektryków. Stracą 6 mld dolarów
Częściowo wycofują się z elektryków. Stracą 6 mld dolarów
Ferie zimowe na nowo. W te dwa weekendy jazda będzie ciężka
Ferie zimowe na nowo. W te dwa weekendy jazda będzie ciężka
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥