Diablo jest jedną z największych motoryzacyjnych legend lat 90-tych. Piękna, klinowata linia nadwozia, charakterystyczne felgi z okrągłymi otworami, czy w końcu 5,7-litrowy silnik V12 stanowią największe wyróżniki tego modelu. Auto jest w stanie rozpędzić się od 0-100 km/h w zaledwie 4 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 325 km/h. Takie osiągi nawet dziś robią wrażenie.
Nie każdy jest w stanie okiełznać tego potwora, o czym boleśnie przekonał się jeden mieszkańców Sydney, który kilka dni temu rozbił swoje Diablo w przydrożnym rowie. Fotografie z wypadku zostały opublikowane na facebookowym profilu Australia crash investigation unit. Nie wiadomo, jaka była dokładna przyczyna zdarzenia. Pewnym jest jednak, że kierowca stracił panowanie nad pojazdem i zakończył podróż w bardzo bolesny sposób.
Na szczęście ani jemu, ani pasażerowi nic się nie stało. Za to auto ucierpiało naprawdę znacząco. Niełatwo będzie je przywrócić do pierwotnego stanu. Najsmutniejsze w całej historii jest to, że Diablo niedawno zagościło w garażu kierowcy, który niestety nie nacieszył się nim zbyt długo. Youngtimer Lamborghini osiąga już wartość w przedziale 400-600 tysięcy euro (1,7-2,5 mln złotych), więc mówimy o naprawdę sporej stracie. Ewentualna naprawa może się jednak okazać jeszcze droższa.