Rajdowa dwójka vs. gniew Matki Natury

Podczas Rajdu Elmot miał miejsce wypAdek, o którym będzie się długo mówić. Samochód, w którym jechali Osuch i Szczepański na jednym z zakrętów wyleciał z trasy i został uderzony przez gałąź, która była częścią ogrodzenia zabezpieczającego. Trafiła ona bardzo pechowo, bowiem w sam środek przedniej szyby. Patrząc na całe wydarzenie z perspektywy trzeciego pasażera, kierowca i jego pilot mogą mówić o wielkim szczęściu.

Rajdowe szczęścieRajdowe szczęście

Najlepiej oddają to ich słowa wypowiedziane zaraz po całym zdarzeniu.

Podczas* Rajdu Elmot* miał miejsce wypAdek, o którym będzie się długo mówić. Samochód, w którym jechali Osuch i Szczepański na jednym z zakrętów wyleciał z trasy i został uderzony przez gałąź, która była częścią ogrodzenia zabezpieczającego. Trafiła ona bardzo pechowo, bowiem w sam środek przedniej szyby. Patrząc na całe wydarzenie z perspektywy trzeciego pasażera, kierowca i jego pilot mogą mówić o wielkim szczęściu.

Najlepiej oddają to ich słowa wypowiedziane zaraz po całym zdarzeniu.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY