Wersja zapowiedziana przez francuski oddział marki w ubiegłym tygodniu jest już z nami. Dlaczego francuski? Ponieważ wspomniana edycja specjalna będzie dostępna tylko na tamtejszym rynku. W dodatku w mocno ograniczonej liczbie 72 egzemplarzy. To nawiązanie do obecności Porsche w wyścigach długodystansowych wyrażonej w latach.
Auto jest jeżdżącym hołdem dla wyścigowych modeli takich jak 356 SL oraz 911 GT1, do których nawiązuje w detalach. Z pierwszego zaczerpnięto srebrny lakier i numer startowy 46, z drugiego z kolei charakterystyczne złote felgi i czerwone pasy bezpieczeństwa w kabinie.
Oczywiście każdy z 72 egzemplarzy wyróżnia się także specjalnymi oznaczeniami i tabliczką informującą o numerze produkcyjnym. Wielbiciele unikatowych projektów powinni być zachwyceni.
Co ciekawe, auto będzie dostępne zarówno z 6-stopniową skrzynią manualną, jak i 8-biegowym automatem PDK. Ceny we Francji startują od 237 819 euro. Cóż, wyjątkowość kosztuje.