Polskie drogi coraz bezpieczniejsze, choć nadal jest sporo do poprawy

Najwyższa izba kontroli opublikowała raport dotyczący bezpieczeństwa na polskich drogach. W ciągu ostatnich pięciu lat sytuacja znacząco się polepszyła, lecz nadal nie wypadamy najlepiej, szczególnie w kwestii pieszych i rowerzystów.

Obraz
Źródło zdjęć: © [Zdjęcie roweru i samochodu na drodze z Shutterstock](http://www.shutterstock.com/pl/pic442995976/stockphotocloseupofabicycleaccidentonthecitystreet.html?src=zgwLfPECipaXHqVFUs_CgA219)
Aleksander Ruciński

Ogólny stan bezpieczeństwa na polskich drogach jest obecnie na znacznie wyższym poziomie niż jeszcze 5 lat temu. W 2015 roku doszło do 32 967 wypadków. To wynik o 15% lepszy niż w roku 2010. Co więcej, liczba poszkodowanych zmalała o 19%, a liczba ofiar śmiertelnych aż o 25%. To bez wątpienia znacząca poprawa. Co ważne, spadek liczby wypadków i ofiar następuje systematycznie z roku na rok, co daje nadzieje na kontynuację tego procesu.

Wypadki i zabici w latach 2010-2015
Wypadki i zabici w latach 2010-2015 © NIK

Niestety w raporcie NIK znajdziemy także dość niepokojące statystyki. Dotyczą one przede wszystkim rowerzystów. Podczas gdy ogólne statystyki wypadkowości i śmiertelności uległy poprawie, wzrósł udział rowerzystów w zdarzeniach drogowych. W 2010 roku doszło do 3918 wypadków z udziałem rowerzystów. W 2015 było ich aż 4634. Wynika to najprawdopodobniej z coraz większej popularności rowerów i ich większego udziału w ruchu drogowym.

Wypadki i zabici w latach 2010-2015 - rowerzyści
Wypadki i zabici w latach 2010-2015 - rowerzyści © NIK

Niezbyt dobrze wypadamy także w kwestii pieszych. Tutaj co prawda nie odnotowano wzrostu liczby ofiar zarówno jeśli chodzi o rannych, jak i wypadki śmiertelne. Z roku na rok jednak udział pieszych w wypadkach wzrasta. W 2010 roku niechronieni uczestnicy ruch stanowili 30 proc. poszkodowanych i 39 proc. zabitych. Pięć lat później wskaźniki te wzrosły do odpowiednio 32 i 41 proc.. Wyniki są niepokojące, szczególnie jeśli przyjrzymy się średniej dla Unii Europejskiej, gdzie piesi stanowią 28 proc. uczestników wypadków. To o 13 proc. mniej niż w Polsce. Do Zachodu nadal brakuje nam sporo, nie mówiąc o Skandynawii.

Wypadki i zabici w latach 2010-2015 - piesi
Wypadki i zabici w latach 2010-2015 - piesi © NIK

NIK twierdzi, że taki stan rzeczy wynika przede wszystkim z niewystarczająco rozwiniętej infrastruktury dla pieszych i rowerzystów. Podczas, gdy powstają nowe autostrady i trasy szybkiego ruchu, władze, szczególnie te lokalne, zapominają o takich podstawach jak chodniki, czy przejścia dla pieszych. Obecnie trasy rowerowe stanowią zaledwie 3 proc. infrastruktury drogowej w Polsce. Ich liczba systematycznie wzrasta. Według NIK dzieje się to jednak w zbyt wolnym tempie.

Kierowcy i pasażerowie samochodów są coraz bezpieczniejsi. Nierzadko korzystają bowiem z infrastruktury będącej wynikiem działań władz ogólnokrajowych oraz wojewódzkich. Za budowę rozwiązań dla pieszych, czy rowerzystów odpowiadają natomiast głównie samorządy lokalne. Często borykające się z brakiem odpowiednich funduszy. Najwyższa Izba Kontroli zamierza wnioskować do właściwych organów o zwiększenie nakładów na rozbudowę infrastruktury lokalnej. Czy to wystarczy, aby kolejne raporty były bardziej optymistyczne? Czas pokaże. Z każdym rokiem jest znacznie lepiej. Nadal jednak zbyt wiele osób odnosi obrażenia i ginie na polskich drogach.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!