O wyjątkowym szczęściu może mówić 40-letni kierowca opla astry cabrio, który nie dostosował prędkości do panujących warunków na drodze, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył drzewo. Prędkość była na tyle duża, że samochód po uderzeniu rozpadł się na dwie części. Patrząc na zdjęcie wraku, ciężko uwierzyć, że kierowca nie odniósł w wyniku wypadku poważniejszych obrażeń.
Do zdarzenia doszło na drodze wojewódzkiej nr 416. Po przybyciu na miejsce, policjanci głubczyckiej komendy poddali kierowcę badaniu alkomatem. Okazało się, że kierowca opla miał prawie 3 promile alkoholu w organizmie.
O szczęściu można mówić w kontekście braku udziału osób postronnych w wypadku. Nieodpowiedzialnego kierowcę opla czekają jednak poważne konsekwencje. Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi mu nie tylko 2 lata więzienia oraz wysoka grzywna, ale także zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 10 lat.