WAŻNE
TERAZ

Bliski Wschód w ogniu. Trwa program specjalny Wirtualnej Polski

Chcą walczyć z patologią na "kopertach". Interpelacja po publikacji Autokultu

Nielegalne karty parkingowe dla niepełnosprawnych są sprzedawane w sieci jako produkty kolekcjonerskie. Oczywiście wiele z nich ląduje za szybami aut, a osoby naprawdę chore nie mają gdzie parkować. Cwaniactwo często uchodzi na sucho. Posłowie w interpelacji inspirowanej materiałami Autokultu chcą zmian.

Nieuprawnione zajmowanie "koperty" to jedna z największych bezczelności, na jakie może zdecydować się kierowcaNieuprawnione zajmowanie "koperty" to jedna z największych bezczelności, na jakie może zdecydować się kierowca
Źródło zdjęć: © Straż Miejska Jelenia Góra
Tomasz Budzik

Grupa posłanek i posłów skierowała do premiera interpelację dotyczącą problemu handlu nieoryginalnymi kartami parkingowymi dla osób niepełnosprawnych, na który już wcześniej zwracałem uwagę na łamach Autokultu. Jak piszą autorzy interpelacji, z docierających do nich sygnałów wynika, że coraz częściej "koperty" zajmowane są przez osoby, które w rzeczywistości nie mają prawa, by na nich parkować. By podszyć się pod osoby niepełnosprawne, posługują się one kartami sprzedawanymi w internecie. Dla stworzenia pozoru legalności handlu te oferowane bywają jako karty kolekcjonerskie.

Jak piszą posłowie: "W jednym z wywiadów opublikowanych w grudniu 2019 r. podinspektor z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji przyznał, że Policja nie posiada dostępu do bazy danych zawierającej informacje o osobach, którym legalnie wydano karty parkingowe umożliwiające korzystanie z miejsc zastrzeżonych dla pojazdów osób niepełnosprawnych (tzw. kopert)".

O sprawie w grudniu 2019 r. - jako jeden z pierwszych obok WP Finanse - pisałem na Autokulcie. Rozmawiałem wówczas z ówczesnym rzecznikiem WRD Komendy Głównej Policji podinsp. Radosławem Kobrysiem. -  Policja nie ma dostępu do bazy danych zawierającej informacje o osobach, którym legalnie wydano karty parkingowe umożliwiające korzystanie z kopert  - powiedział mi wówczas policjant.

Problem polega na tym, że w zasobach Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców nie figurują dane na temat wydawanych kart parkingowych dla osób niepełnosprawnych i przypisanych do nich pojazdów. Było tak w 2019 r. i niestety jest nadal, co pod koniec 2020 r. potwierdziłem w Centralnym Ośrodku Informatyki. Warto przy tym wspomnieć, że już w 2016 r. ówczesne Ministerstwo Cyfryzacji zapowiadało wdrożenie tego rozwiązania. Skończyło się jednak na słowach, na szkodę osób z niepełnosprawnościami.

Brak danych na temat posiadaczy legalnych kart parkingowych i powiązanych z nimi pojazdów sprawia, że podczas kontroli zaparkowanych pojazdów policja czy straż miejska nie może zweryfikować prawdziwości karty. Oszustwo może zostać wykryte, tylko jeśli służby trafią akurat na moment, w którym ktoś do auta wsiada lub je opuszcza i sprawdzą dane kierowcy. Skuteczną interwencję mogą podjąć również na podstawie informacji o nieuprawnionym korzystaniu z karty, ale muszą otrzymać wówczas również dowód takiego postępowania. Wtedy oszustowi grozi 800 zł mandatu.

Autorzy interpelacji pytają premiera o to, kiedy wreszcie dane o posiadaczach kart parkingowych dla niepełnosprawnych i przypisanych do nich pojazdów trafią do CEPiK-u. Dopytują również o to, czy czy planowane jest poszerzenie uprawnień policji i straży miejskich, by skuteczniej przeciwdziałać nieuprawnionemu zajmowaniu "kopert".

Największe serwisy sprzedaży przez internet skutecznie blokują już sprzedaż takich "kolekcjonerskich" kart parkingowych. Pod koniec 2019 r. ceny oferowanych przedmiotów wahały się od 350 do 500 zł. Karty były wyrabiane na wskazane imię i nazwisko i laminowane wraz z podpisem zamawiającego. Zdaniem autorów interpelacji problem jednak się nasila, a karty są sprzedawane innymi kanałami. Zgodnie z prawem kolekcjonerskie repliki muszą być mniejsze niż 75 proc. lub większe niż 120 proc. wymiarów oryginalnego dokumentu. W przeciwnym razie wytwórcy grozi grzywna lub do 2 lat pozbawienia wolności.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Dostaje 40 mandatów dziennie. Zarejestrowano na niego 3 tys. aut
Dostaje 40 mandatów dziennie. Zarejestrowano na niego 3 tys. aut
Wideo: Dacia Bigster z nowym napędem. To mocny atut na rynku
Wideo: Dacia Bigster z nowym napędem. To mocny atut na rynku
Zielone światło za szybą auta. Nowy sygnał może wejść w życie
Zielone światło za szybą auta. Nowy sygnał może wejść w życie
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Wjechał autobusem na przejazd kolejowy. W tym momencie zamknęły się szlabany
Wjechał autobusem na przejazd kolejowy. W tym momencie zamknęły się szlabany
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Nowe nieoznakowane radiowozy. Służba będzie kontrolować kierowców
Nowe nieoznakowane radiowozy. Służba będzie kontrolować kierowców
Presja działa. Europejski SUV już za 85 tys. zł
Presja działa. Europejski SUV już za 85 tys. zł
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟