Nowy Mercedes klasy E, czyli luksusowy most między światem aut spalinowych i elektrycznych

Źródło zdjęć: © materiały partnera

26.10.2023 15:15

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Chociaż jest jednym z najbardziej klasycznych modeli w gamie niemieckiej marki, to jednak zachwyca nowoczesnym wnętrzem i innowacyjnymi układami napędowymi. Mercedes Klasy E to świetny kompromis między konserwatywną limuzyną, a nowoczesnym samochodem przyszłości.

Są na świecie samochody, o których można powiedzieć, że są kwintesencją cech danej marki. I chociaż wiele osób powie pewnie, że dla Mercedesa takim modelem jest topowa Klasa S, to moim zdaniem miano to bardziej pasuje jednak do Klasy E – klasycznej limuzyny, która od niemal 100 lat jest synonimem komfortowego i luksusowego niemieckiego auta. Co prawda, nazwa "Klasa E" pojawiła się dopiero w 1992 roku, przy okazji face liftingu modelu W124, ale idąc po nici do kłębka, bez problemu da się odnaleźć protoplastów tego modelu, sięgając aż W136 z 1936 roku.

Klasyczny design z nutką nowoczesności

Debiutująca właśnie najnowsza generacja Mercedesa Klasy E zaimponowała na wielu poziomach – również designem, co nie było wcale takie oczywiste. Ten model od zawsze charakteryzuje się konserwatywną i elegancką, ale przede wszystkim nie rzucająca się w oczy stylistyką. To auto, które zapewnia podobne doznania jak Klasa S, ale z zewnątrz nie informuje o swoich możliwościach. W najnowszej generacji to się jednak nieco zmieniło.

Ogólny zarys sylwetki samochodu jest niemal bliźniaczy do topowej "eSki" – wystarczy spojrzeć na tylny i przedni zwis, linię okien czy sprytnie ukryte klamki, aby wiedzieć, o czym mowa. Jednak do designu przedniej i tylnej części nadwozia styliści podeszli ze znacznie większym rozmachem. Zacznijmy od tyłu – tutaj w dość klasycznym kształcie lamp umieszczono wyróżniającą się sygnaturę świetlną przypominającą gwiazdę Mercedesa. Natomiast z przodu mamy do czynienia z połączeniem stylizacji eleganckiej limuzyny i nowoczesnego, nieco usportowionego wyglądu, niemal wprost przeniesionego z elektrycznych modeli Mercedes-Benz. Całość jest jak wspomniany most między dwoma światami motoryzacji.

© materiały partnera

Wnętrze – piorunujący efekt!

Jeżeli jednak nadwozie Klasy E wciąż jest dla Was konserwatywne – zajrzyjcie do wnętrza! Mercedes-Benz przyzwyczaił nas w ostatnich latach do tego, że kokpity ich nowych modeli mają coraz mniej fizycznych przycisków, za to więcej powierzchni ekranów. Nie inaczej jest z Klasą E, która 7 lat temu była jednym z prekursorów wprowadzając dwa poziome ekrany. Teraz natomiast pojawiły się w niej rozwiązania będące połączeniem elementów zastosowanych w Klasie S i w elektrycznym modelu EQS. W podstawowej wersji mamy tutaj wyświetlacz cyfrowych wskaźników i centralny ekran info-rozrywki, a opcjonalnie dostępny jest Hyperscreen, czyli ciągnący się niemal przez całe wnętrze układ trzech dużych ekranów!

© materiały partnera

Panuje tutaj luksus typowy dla Mercedesa Klasy E, szczególnie, że samochód nieco urósł. Zwiększono o 20 mm rozstaw osi, co przekłada się na więcej miejsca na nogi, poszerzono wnętrze na wysokości łokci, więc teraz z tyłu miejsca jest tyle, co w Klasie S. Do tego, siedzący z tyłu mają o 5 cm więcej przestrzeni na głowę. To, w połączeniu z wygodnymi siedzeniami, które mogą być obszyte skórą Nappa, funkcjami wentylacji i masażu czy zestawem audio Burmester 4D, sprawia, że każda podróż Klasą E będzie nad wyraz relaksująca.

© materiały partnera

Słowo klucz: elektryfikacja

To już znak czasów, że wszystkie silniki idą w stronę elektryfikacji. Nie inaczej jest w przypadku Mercedesa, który jednak nie wykorzystuje prądu elektrycznego tylko w celu poprawy ekonomii jazdy, ale przede wszystkim do zwiększenia osiągów. To zasługa funkcji EQ Boost, którą znajdziemy dzisiaj w każdej wersji spalinowej Mercedesa Klasy E. Mały silnik elektryczny, pełniący też funkcję rozrusznika i alternatora, montuje się w obudowie skrzyni biegów. Jest on ładowany podczas hamowania lub zwalniania, w procesie rekuperacji, zasilany elektronami z małego akumulatora litowo-jonowego. Może wspomóc silnik spalinowy przekazując na wał 23 KM mocy i 205 Nm maksymalnego momentu obrotowego. To sprawia, że dynamika jazdy zauważalnie wzrasta, szczególnie podczas rozpędzania czy wyprzedzania.

© materiały partnera

Lista jednostek spalinowych wspieranych przez EQ Boost zawiera silniki benzynowe (E 200/204 KM oraz E 450/381 KM) i wysokoprężne (E 200 d/197 KM oraz E 450 d/367 KM). Obok nich są też napędy hybrydowe typu plug-in. Po raz pierwszy aż tak dużą część dostępnych jednostek napędowych stanowią właśnie te ostatnie.

W ofercie znajdziemy aż trzy wersje – E 300 e, E 300 de, E 400 e. Model 300 e ma 2-litrowy silnik benzynowy o mocy 204 KM oraz 129-konną jednostkę elektryczną, natomiast wersja E 400 e wykorzystuje ten sam napęd elektryczny, ale moc jednostki spalinowej zwiększono do 252 KM. Odmiana 300 de jest z kolei połączeniem 129-konnego silnika elektrycznego ze 197 KM dieslem. To, co jednak najważniejsze w hybrydach plug-in Mercedesa, to zasięg na jednym pełnym ładowaniu akumulatora – ten wynosi ponad 100 kilometrów!

Uzbrojony po zęby w systemy bezpieczeństwa

W przypadku Mercedesa Klasy E zawsze chodziło przede wszystkim o komfort jazdy – nie ma co się dziwić, że kierowcy i tym razem poszukują nowoczesnych systemów, które zwiększą wygodę, częściowo przejmując od kierowcy obowiązek prowadzenia auta. W nowej Klasie E znajdziemy wszystko, co najlepsze w Mercedesie i wszystko, co znane z Klasy S, czyli także system półautonomicznej jazdy asystujący podczas jazdy drogą szybkiego ruchu. Ma on też funkcję automatycznej zmiany pasa ruchy – wystarczy zasygnalizować to kierunkowskazem, a auto zrobi resztę za nas. Nowością jest np. asystent pasa ruchu, który w przypadku wykrycia niewidocznych linii na jezdni wibruje, dając kierowcy znać, że nie ma pełnej kontroli nad sytuacją.

© materiały partnera

Klasyczna sylwetka limuzyny i legendarny wręcz komfort jazdy utożsamiany z Klasą E połączono tu z odważnymi detalami stylistycznymi, ultranowoczesnym wnętrzem, zelektryfikowanymi napędami oraz rozbudowanymi multimediami (czy wspominałem już o wewnętrznej kamerze przeznaczonej do nagrywania TikToków?). To niezwykle imponujący most między światem aut spalinowych, a elektrycznymi samochodami przyszłości.

Źródło artykułu:Materiał Partnera
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie