Nowy Ford Fiesta ST (2017) - następca najlepszego hot hatcha na rynku
Ford Fiesta ST, bazujący na schodzącej już z rynku generacji, był dotychczas najlepszym hot hatchem na rynku. Możliwościami trakcyjnymi i frajdą z jazdy mogły dorównać mu wyłącznie Mini Coopery S - te jednak przegrywają pod względem ceny. Teraz do gry wchodzi nowa generacja ostrego forda. Co ma nam do zaoferowania?
1,6-litrowy silnik został zamieniony na motor 1.5. Jest to jednostka z rodziny EcoBoost. Rozwija ona 200 KM i 290 Nm. Pozwala to osiągnąć 100 km/h w zaledwie 6,7 s. To o 0,2 s szybciej niż wcześniej.
Co ciekawe, silnik EcoBoost z Fiesty ST nowej generacji zostanie wyposażony w system dezaktywacji cylindrów. Dzięki temu mały hot hatch będzie bardziej oszczędny. Jak Ford twierdzi - jest to pierwsze tego typu rozwiązanie na rynku dla jednostki 3-cylindrowej. Tak, dobrze widzicie - 1,5-litrowy motor Fiesty to R3. Od łączanie i ponowne uruchamianie cylindrów ma zajmować tylko 14 milisekund.
Na pokładzie nowej Fiesty ST będzie pracować 3-stopniowy system ESC. Na najniższym poziomie zaangażowania elektroniki, ma on w ogóle nie ingerować w to, co dzieje się z autem.
Na pokładzie znajdziemy też fotele sportowe Recaro, kierownicę z płaską dolną częścią, 18-calowe felgi i system SYNC3.
Nowa Fiesta ST będzie dostępna zarówno w wersji 3- jak i 5-drzwiowej. Na rynku nowego hot hatcha ze stajni Forda zobaczymy dopiero na początku przyszłego roku. Na razie ceny nie podano, ale można spekulować, że nie powinna ona przekroczyć 80 tys. zł.