Komenda Główna Policji w Warszawie odebrała nowe radiowozy Isuzu D-Max, ale nie wszystkie trafią do służby w stolicy. Auta zostaną rozdysponowane do oddziałów prewencyjnych w całym kraju. Będą służyły do wykonywania wszelakich zadań - od utrzymywania porządku publicznego, przez działania operacyjne, aż po transport ładunków.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Wszystkie pojazdy mają nadwozie z podwójną kabiną oraz aluminiową zabudowę dostosowaną do policyjnych potrzeb. Pod maską pracuje silnik Diesla o pojemności 1,9 l i mocy 163 KM współpracujący z automatyczną skrzynią biegów. Jest też napęd na cztery koła i reduktor.
Oczywiście radiowozy zostały odpowiednio oklejone i oznakowane, wyposażone w sygnalizację świetlną i system łączności. Zamontowano dodatkowe, niezbędne w policji akcesoria, jak hak holowniczy i okratowanie szyby czołowej.
Isuzu D-Max nie zadebiutował teraz w policji. Poprzednim takim zakupem pochwaliła się Komenda w Białymstoku. Samochód był przygotowany w niemal identycznej specyfikacji (miał inną zabudowę) i kosztował 274 tys. zł.