Nowe Porsche rozpadło się na pół. Koszmarny wypadek w Georgii
Współczesne samochody są wyjątkowo bezpieczne, co nie oznacza, że nie mogą rozpaść się na pół.
Porsche Cayenne Coupe uderzyło w drzewo i rozpadło się na pół. Mimo to kierowca uszedł z życiem, nawet nie odnosząc większych obrażeń.
Policja z Dunwoody poinformowała, że do wypadku doszło na Meadow Lane w pobliżu Ridgeview Road. Śledztwo wykazało, że główną przyczyną zdarzenia była nadmierna prędkość.
Siła uderzenia była tak duża, że przód pojazdu znalazł się kilka metrów od tylnej części, a jedynymi łączącymi je elementami były przewody i parę fragmentów konstrukcji. W wyniku uderzenia, fotel pasażera został wyrwany z mocowań i wylądował na jezdni.
Policja Dunwoody potwierdza, że miejsce kierowcy było jedyną częścią kabiny, która pozostała nietknięta. Dzięki temu wyszedł on z wypadku cało. Pytanie, czy pasażerowie mieliby równie dużo szczęścia.
Takie zdarzenia zawsze budzą spore kontrowersje, szczególnie wśród osób twierdzących, że żadne auto nie powinno rozpadać się na pół. Warto jednak zaznaczyć, że nadwozia samonośne nie są pojedynczym odlewem, lecz zlepkiem zgrzanych ze sobą elementów, które w niesprzyjających okolicznościach mogą się rozdzielić.
Gdy do gry wchodzi duża prędkość, a co za tym idzie - znaczące siły działające na nadwozie - nawet najbezpieczniejszy pojazd może zachować się w podobny sposób.