Informacją podzielił się sam szef Nissan Nismo, Takao Katagiri, który w rozmowie z magazynem "Autocar" przyznał, że firma szykuje się do premiery "bardzo ekscytującego modelu". Podkreślił także znaczenie europejskiego rynku w kontekście zapowiadanej nowości.
To dobra wiadomość dla wszystkich fanów emocjonujących aut z Japonii, którzy w Europie są skazani głównie na propozycje Toyoty. Nissan, choć ma w ofercie model Z, nie sprzedaje go na Starym Kontynencie.
W przypadku nowej propozycji ma być inaczej. Głównie za sprawą hybrydowego napędu. Niestety Takao Katagiri nie zdradził żadnych szczegółów technicznych. Trudno powiedzieć więc, czego konkretnie powinniśmy się spodziewać. "Autocar" sugeruje, że samochód mógłby być niebezpośrednim następcą GT-R-a.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Porsche 911 Targa GTS - najlepsze i najgorsze 911 w jednym?
Pozostaje mieć nadzieję, że przewidywania się sprawdzą, a Nismo już niebawem dokładniej sprecyzuje swoje plany. Tak czy inaczej - sportowe Nissany jeszcze nie umarły i zdecydowanie jest na co czekać.