Nissan GT-R Sebastiana Vettela trafił na aukcję. W przebieg aż trudno uwierzyć

Nissan GT-R Sebastiana Vettela trafił na aukcję. W przebieg aż trudno uwierzyć10.01.2023 11:50
GT-R Sebastiana Vettela
GT-R Sebastiana Vettela
Źródło zdjęć: © Pistonheads

Zadbany Nissan GT-R to niezła gratka dla kolekcjonerów. Szczególnie, gdy mowa o wyjątkowej sztuce należącej kiedyś do Mistrza Świata Formuły 1, Sebastiana Vettela. Egzemplarz, który widzicie na zdjęciu, jest jak nowy.

Czterokrotny Mistrz Świata Formuły 1 słynie z zamiłowania do wyjątkowych aut. W garażu Vettela gościły takie modele jak Ferrari Enzo czy Mercedes SL 65 AMG Black Series. Wśród nich znalazł się też nieco bardziej pospolity Nissan GT-R Black Edition, który właśnie trafił na sprzedaż.

Egzemplarz z 2012 roku jest zarejestrowany w Szwajcarii i utrzymany w doskonałym stanie. Nie może być inaczej, gdyż dotychczasowy przebieg wynosi zaledwie 150 km. Cóż, Vettel był najwyraźniej zbyt zajęty ściganiem...

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Mercedes-AMG GT R - precyzyjne chirurgiczne cięcie

Poza niskim przebiegiem warto zwrócić uwagę na dyskretną konfigurację, która z pewnością znajdzie swoich zwolenników. Czarny lakier i ciemne felgi przełamano jedynie pomarańczowymi zaciskami hamulców. W kabinie z kolei znajdziemy czerwone wstawki.

Auto nieprzesadnie rzuca się w oczy, co w przypadku skromnego Vettela raczej nie powinno dziwić. Cena też wydaje się uczciwa.ogłoszeniu widnieje kwota 250 tys. euro. Jak na fabryczny stan i sławnego właściciela to stosunkowo niewiele.

  • GT-R Sebastiana Vettela
  • GT-R Sebastiana Vettela
  • GT-R Sebastiana Vettela
  • GT-R Sebastiana Vettela
  • GT-R Sebastiana Vettela
  • GT-R Sebastiana Vettela
  • GT-R Sebastiana Vettela
  • GT-R Sebastiana Vettela
  • GT-R Sebastiana Vettela
  • GT-R Sebastiana Vettela
  • GT-R Sebastiana Vettela
  • GT-R Sebastiana Vettela
Źródło zdjęć: © Pistonheads
[1/12]
GT-R Sebastiana Vettela
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)