WAŻNE
TERAZ

Magierowski: Atak na Iran i lekcje z Iraku

"Niemiec płakał, jak sprzedawał", a potem zeznawał – przeciwko handlarzowi

W sporach pomiędzy oszukanym kupującym i sprzedającym samochód coraz częściej prawnicy posługują się zeznaniami zagranicznych właścicieli, co może pogrążyć nieuczciwego handlarza. Niemiec mógł płakać, kiedy sprzedawał, ale handlarz też może płakać, kiedy w sądzie pojawią się zeznania Niemca.

Zdjęcie ilustracyjneZdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © fot. East News/Reporter/Piotr Kamionka
Marcin Łobodziński

– Właściciele samochodów, jak i handlarze często liczą na to, że historia pojazdu nie jest możliwa do ustalenia. Narzędzia rozkodowujące VIN często nie mają danych o przeszłości samochodu – mówi Oskar Możdżyń, prawnik zajmujący się głównie sporami związanymi ze sprzedażą samochodów. – W takiej sytuacji sprzedawca czuje się spokojny i czasem ulega pokusie zatajenia informacji o wypadkach lub nietechnologicznych naprawach. Przepisy jednak umożliwiają dotarcie do poprzednich właścicieli, jak i dokumentów dotyczących pojazdu. Można to robić zarówno w sprawach cywilnych, jak i karnych – dodaje właściciel serwisu autoprawo.pl.

Jak się okazuje, w sporach pomiędzy sprzedawcą i kupującym jest możliwość skorzystania z zeznań świadka, czyli poprzedniego właściciela samochodu z zagranicy. Może się więc okazać, że "Niemiec, który płakał, jak sprzedawał", może też zeznawać i wcale nie musi być Niemcem. Zeznania są zbierane przez zagranicznych funkcjonariuszy i wysyłane do Polski. W Polsce tłumaczone pod przysięgą i dołączane do sprawy.

Bezwypadkowy wrak

Audi kupione w Polsce miało być bezwypadkowe. Przyjechało z Francji. Po zakupie użytkownik narzekał na przeciekający dach. Po wnikliwym sprawdzeniu okazało się, że samochód był powypadkowy. Poproszono ostatniego właściciela z Francji o opis samochodu przed sprzedażą. W protokole zeznania czytamy:

"Osoba przesłuchiwana oświadczyła nam, że uszkodziła pojazd w 2015 roku i scedowała go na rzecz instytucji ubezpieczającej na zezłomowanie po tym, jak został on określony jako wrak. Oświadczyła ona, że cały przód został uszkodzony na skutek uderzenia i że w trakcie wypadku pojazd [...] dachował".

To wystarczyło do rozstrzygnięcia na korzyść kupującego.

Inna sprawa dotyczyła kii kupionej w Czechach, która została zlicytowana na aukcji i kupiona przez handlarza – z uszkodzonym silnikiem, po wypadku. Importer naprawił go w podstawowym zakresie i sprzedał auto jako bezwypadkowe, licząc, że historia nigdy nie wyjdzie na jaw. Skorzystano jednak z zeznań osoby, która tę kię użytkowała jako ostatnia.

Podobnych przypadków jest więcej, jak mówi Oskar Możdżyń, więc dla chcącego prawnika, nic trudnego. Choć oczywiście nie każdy sprzedający chce rozmawiać.

– W takich sprawach kluczowa jest opinia biegłego, natomiast dzięki tym zeznaniom można być o nią spokojnym – mówi prawnik. – Dodatkowo takie przesłuchanie jest dobrym dowodem na moment powstania wad (ustalenie czasu np. wypadku), a to jedna z rzeczy, którą trzeba udowadniać w toku sprawy sądowej – dodaje.

Uważaj, co zeznajesz w skarbówce

Handlarze muszą się też liczyć z tym, że ślad po nich zostaje również w urzędzie skarbowym. W momencie składania deklaracji do zapłaty akcyzy podaje się stan pojazdu jako uszkodzony lub nieuszkodzony oraz podstawę opodatkowania, czyli wartość rynkową pojazdu. W interesie importera jest to, żeby zapłacić jak najniższy podatek, więc często urzędowi skarbowemu przedstawia on pełną dokumentację uszkodzenia pojazdu, która uzasadnia jego deklarację.

W jednej ze spraw kilkuletnie audi miało powypadkową historię, uszkodzenie głowicy silnika, uszkodzenie turbosprężarki i inne wady. Wystarczyło uzyskać ze skarbówki takie zeznanie, by posłużyło jako dowód w sprawie, potwierdzający, że auto przyjechało do Polski uszkodzone. Jeśli zostało sprzedane jako bezwypadkowe, jest to ewidentne zatajenie wady.

Póki masz prawo, póty masz szansę

Zdaniem Oskara Możdżynia możliwości jest naprawdę wiele, a to, że auto pochodzi z zagranicy, nie przesądza o szansach oszukanego kupującego na wyegzekwowanie swoich praw. Zeznania świadków czy ślady pozostawione choćby w skarbówce mogą zaskoczyć nieuczciwego handlarza, ale nie są żadną ekstrawagancją w sprawach, w których chodzi o kilkadziesiąt tysięcy złotych czy nawet o większe kwoty.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Dostaje 40 mandatów dziennie. Zarejestrowano na niego 3 tys. aut
Dostaje 40 mandatów dziennie. Zarejestrowano na niego 3 tys. aut
Wideo: Dacia Bigster z nowym napędem. To mocny atut na rynku
Wideo: Dacia Bigster z nowym napędem. To mocny atut na rynku
Zielone światło za szybą auta. Nowy sygnał może wejść w życie
Zielone światło za szybą auta. Nowy sygnał może wejść w życie
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Wjechał autobusem na przejazd kolejowy. W tym momencie zamknęły się szlabany
Wjechał autobusem na przejazd kolejowy. W tym momencie zamknęły się szlabany
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Nowe nieoznakowane radiowozy. Służba będzie kontrolować kierowców
Nowe nieoznakowane radiowozy. Służba będzie kontrolować kierowców
Presja działa. Europejski SUV już za 85 tys. zł
Presja działa. Europejski SUV już za 85 tys. zł
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟