Nie będzie głośnej współpracy. Giganci nie dogadali się w sprawie tanich elektryków

Volkswagen poszukiwał partnera do produkcji tańszych elektryków
Volkswagen poszukiwał partnera do produkcji tańszych elektryków
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Volkswagen AG
Kamil Niewiński

18.05.2024 17:56, aktual.: 19.05.2024 07:43

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wiele wskazywało na to, że dwa potężne koncerny z Niemiec i Francji połączą siły w walce z chińskimi autami elektrycznymi. Według najnowszych doniesień tak się jednak nie stanie — Volkswagen i Renault nie zdołały osiągnąć między sobą porozumienia.

Krajobraz rynku motoryzacyjnego w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy przechodzi dość dynamiczne zmiany. Głównym powodem są działania chińskich producentów, którzy rozpoczęli wojnę cenową i przedstawili klientom na Starym Kontynencie prawdziwie tanie elektryki. To oczywiście pociągnęło za sobą nie tylko reakcje innych marek, jak Tesla, ale również popłoch w szeregach wielu europejskich gigantów.

Najważniejsze persony zgodnie twierdziły, że Chiny są realnym zagrożeniem z uwagi na świetny stosunek pomiędzy ceną i jakością. Różnice pojawiały się jednak w podejściach do optymalnej odpowiedzi. Unia Europejska zaczęła szukać haka, który pozwoliłby jej podnieść cła na elektryki, niektórzy producenci krytykowali ten pomysł. Inni zaś zakasali rękawy i zaczęli prace nad własnymi tanimi elektrykami.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jednym z takich koncernów jest Volkswagen, który szykuje model ID.2. Jego premiera ma odbyć się jesienią 2025 r., a jego cena katalogowa ma zaczynać się poniżej magicznej bariery 25 tys. euro. Niemcy chcieliby jednak zaoferować klientom jeszcze tańsze auta i w tym celu rozpoczęli oni poszukiwanie wspólników.

Pół roku rozmów nic nie dało. Volkswagen i Renault nie stworzą razem elektryka

W grudniu 2023 r. pojawiły się w tej sprawie pierwsze przecieki. Sugerowały one, że najlepiej rokują negocjacje z Renault, które w 2026 r. chce wypuścić nową generację Twingo — oczywiście elektryczną. 

To właśnie ten model miałby być bazą dla tanich elektryków Volkswagena i być początkiem większej współpracy pomiędzy dwiema wielkimi markami, która prowadziłaby do wymiany technologicznej i obniżki kosztów, a co za tym idzie cen samochodów elektrycznych. 

Niestety, pół roku po pierwszych informacjach dowiedzieliśmy się, że cały ten piękny plan spalił na panewce. Agencja Reutera, opierając się na dwóch anonimowych źródłach dobrze zaznajomionych z całym procesem, poinformowała, że negocjacje zostały zakończone i nie zostało osiągnięte żadne porozumienie.

Renault Twingo będzie więc w 100 proc. projektem Francuzów, podczas gdy Volkswagen musi albo szukać nowego kontrahenta, z którym stworzy swojego najtańszego elektryka, albo zaprojektować technologię od zera. 

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)