To spekulacja, a nie inflacja. Ceny najtańszych aut nie są rynkowe, lecz życzeniowe
O ile młodsze samochody używane podrożały o kilkadziesiąt procent, o tyle te najtańsze kosztują obecnie dwu-, a nawet trzykrotnie więcej niż dwa-trzy lata temu. Niektórzy twierdzą, że to efekt inflacji. Niestety myśląc na chłodno, można dojść do prostego wniosku – to sprzedawcy odpłynęli.
Marcin Łobodziński