366 km/h - taką prędkość osiągnęła zmodyfikowana Octavia RS podczas udanej próby bicia rekordu na słonym jeziorze Bonneville. To imponujący wyczyn, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę, że dokonano go liftbackiem, który bardziej niż z oszałamiającymi osiągami kojarzy się z emerytami i taksówkarzami.
Oczywiście mowa wyłącznie o nadwoziu, gdyż technicznie auto mocno różni się od serii. Pod maską znajdziemy 2-litrowy silnik TSI, który świetnie znosi tuning. W tym przypadku Škoda postawiła na dużą turbosprężarkę Garretta, system wtrysku wody, większy intercooler oraz oczywiście odpowiednie oprogramowanie ECU. Wynik? Około 600 KM mocy i zdolność do osiągania naprawdę wysokich prędkości.
Oczywiście nie byłoby to możliwe bez odpowiedniej skrzyni biegów - w tym przypadku zapożyczonej z Superba GreenLine i wyposażonej w dłuższe przełożenia. Wykorzystano tu również dyferencjał o ograniczonym uślizgu, a prześwit zmalał aż o 80 mm. Kluczowe okazały się też opony Goodyear Eagle Dragway zdolne wytrzymać jazdę z taką prędkością.
Škoda Octavia vRS speed record run at Bonneville (2011)
W efekcie Octavia RS okazała się szybsza od większości dostępnych wówczas supersamochodów, a osiągnięta prędkość imponuje po dziś dzień. To jeden z najbardziej imponujących wyczynów w historii marki. Nic dziwnego, że producent postanowił uczcić 10-lecie tego wydarzenia, doprowadzając rekordowy egzemplarz do idealnego stanu. Teraz auto zapewne trafi do muzeum marki.