Motoryzacja w Chinach łapie zadyszkę. Najgorszy wynik od 2021 r. 

Po latach dynamicznych wzrostów chiński rynek motoryzacyjny wyraźnie wyhamował. Wszystko wskazuje na to, że 2026 r. będzie najgorszym od 5 lat. Co ciekawe, za spadki nie odpowiadają samochody elektryczne, lecz głównie modele z silnikami spalinowymi.

Mnogość chińskich marek aut może zawrócić w głowieZdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © WP
Aleksander Ruciński

Dane Chińskiego Stowarzyszenia Samochodów Osobowych (China Passenger Car Association) pokazują, że w pierwszym półroczu dostarczono klientom 8,7 mln samochodów osobowych. To wynik o 20,2 proc. gorszy niż rok wcześniej.

Organizacja prognozuje, że w całym 2026 r. sprzedaż wyniesie ok. 20,4 mln aut. Oznaczałoby to spadek o 14 proc. względem 2025 r., kiedy dealerzy sprzedali 23,7 mln pojazdów.

Za spadki w dużej mierze odpowiadają auta spalinowe. W czerwcu ich sprzedaż była aż o 39 proc. niższa niż rok wcześniej. Według analityków to przede wszystkim efekt wzrostu cen paliw, będącego konsekwencją konfliktu w Iranie.

Elektryki również zmagają się ze słabszym zainteresowaniem, ale w mniejszym stopniu. Tu wśród przyczyn wymienia się ograniczenia w rządowych programach wsparcia dla elektromobilności.

Zarówno dla lokalnych producentów, jak i tych z Europy nie są to dobre wieści. Chiński rynek jest bowiem największym na świecie, więc tamtejsza sytuacja mocno wpływa na globalną motoryzację.

To szczególnie bolesne dla największych graczy takich jak BMW, Volkswagen czy Mercedes-Benz, którzy znaleźli się w potrzasku spowodowanym ograniczeniami celnymi w USA, rosnącą konkurencją ze strony Chin w Europie i dużymi spadkami w samych Chinach.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ