Mitsubishi Xpander Cross w odświeżonym wydaniu. U nas go nie kupicie
Xpander Cross to azjatycki crossover o bardzo nietypowym charakterze. Choć wygląda jak pełnoprawna terenówka, tak naprawdę jest mocno podniesionym kombi, które nie imponuje poza asfaltem. To dziwne auto, ale trafia w gusta pewnych grup klientów.
Na przykład tych, którzy muszą jeździć po nienajlepszych drogach. Samochód sprzedaje się nieźle np. w Indonezji, a odświeżone wydanie powinno cieszyć się jeszcze większym wzięciem. Głównie z uwagi na atrakcyjniejszy wygląd i bogatsze wyposażenie.
Odmiana na rok 2023 zachowała wszystkie zalety poprzednika, w tym masywne kształty i słuszny, 22-centymetrowy prześwit. Jest też system o nazwie Active Yaw Control elektronicznie poprawiający przyczepność na luźnych nawierzchniach. Niestety na napęd czterech kół nie ma co liczyć.
W ruch wprawiana jest tylko oś przednia. Za pośrednictwem 5-stopniowej skrzyni manualnej lub bezstopniowego automatu CVT. Silnik również nie grzeszy parametrami. To wolnossące, benzynowe 1.5 generujące 105 KM mocy i 141 Nm maksymalnego momentu obrotowego.
Czym wyróżnia się wersja po liftingu? Przede wszystkim przeprojektowanym przodem z atrapą chłodnicy w kształcie litery "X" typową dla nowych modeli marki. Sporo dzieje si ę też we wnętrzu, gdzie poza odświeżonym kokpitem zagościły również cyfrowe zegary, nowa kierownica, rozbudowane multimedia czy indukcyjna ładowarka.
Ile to wszystko kosztuje? W przeliczeniu nieco ponad 95 tys. zł za podstawowe wydanie z manualną skrzynią. Czy przyjęłoby się i u nas? Biorąc pod uwagę obecne ceny, to całkiem możliwe.