Mieć 20 lat i... stracić Veyrona
Holenderska policja jest bardzo surowa. Osoby śledzące informacje na temat policyjnych absurdów już zapewne wielokrotnie słyszały o "wybrykach" tamtejszych stróżów prawa. Dziś kolejna historia z państwa wody i wiatraków. Pewien 20-latek przez mały wybryk stracił dwie bardzo cenne rzeczy. Jedną z nich jest prawo jazdy, drugą... Bugatti Veyron. Otóż ów młodzieniec przekroczył dozwoloną prędkość. O ile? Jechał 2x tak szybko jak mu było wolno.